Hej. Postaram się krótko nakreślić najważniejsze. 21 lat, 85kg (aktualnie nadwaga, zalany fatem, nie potrafię określić bf%), 171cm wzrostu. Chcę się dostać do AWL we Wrocławiu/ woj-lek w Łodzi lub AMW w Gdyni. Rekrutacja wygląda mniej więcej podobnie, jestem zmuszony się uczyć, trenować, do tego pracuję, wymyśliłem pewien schemat treningu, jest myślę dosyć ciężki, dlatego chcę wdrażać wszystko stopniowo i tutaj chcę prosić o pomoc, konsultację. Ogólnie planuję trenować w 6 tygodniowych cyklach - 1 tydzień przerwy i od nowa. Co każdy taki cykl będę dokładał kolejny element - w miarę możliwości. Będzie ciężko, bo trzeba liczyć 7h snu, 8h pracy + 1-2h sprawy organizacyjne, dojazdy, do tego chcę 3x w tygodniu biegać + trenować na siłowni + dorzucać indywidualnie elementy treningu bokserskiego, młot o oponę, walki z cieniem, worek, skakanka [wszystko chcę oprzeć o interwały], trening bokserski 3x po 3h w tygodniu (praca na 4 brygadówce - nie zawsze będę mógł pójść na trening - wtedy dłuższa sesja na siłce, więcej serii na worku czy skakance), basen 1x w tygodniu. Jak widać jest dosyć spartańsko (a może i nie, ile osób, tyle głosów). Planuję w pierwszym cyklu wrzucić bieganie, w następnym siłownię, w kolejnym trening bokserski i na koniec pływanie. Nie wiem, może się uda. Do wszystkiego dochodzi nauka kilku przedmiotów, to jest kolejne 4-5h dziennie.
Trening zaczynam od 10.listopada [wypłata hehe] i tutaj pojawia się pierwsze pytanie. Buty do biegania - proszę o pomoc - jakie? Będę biegał po asfalcie, twardych drogach z ziemi, nie mam blisko rozsądnego parku, mam las, ale 2km od domu i ten las ma może ze 2km długości więc nie wiem czy jest sens to uwzględniać.
Dodam pomiędzy wierszami, że już kiedyś [gimnazjum-liceum]trenowałem przez 3 lata na siłowni, biegałem około rok, trenowałem boks około rok, pływam słabo, ale potrafię, planuję wziąć jakieś lekcje.
Pytanie numer dwa: mój trening biegowy starałem się na podstawie różnych źródeł ułożyć stopniowo zwiększając intensywność. Przedstawię co udało mi się rozpisać i proszę o opinię.
"Poziom 1."
-Lekka przebieżka ~5minut
-Rozciąganie dynamiczne - które chcę oprzeć na skippach - 1 może 2 rodzaje, następnie przejście do wymachów nogami do przodu, w tył, na boki <- czy to wystarczy? Prawidłowa rozgrzewka przed właściwym treningiem biegowym?
-Marszobieg 5:2 [min.] trucht:marsz - serii kilka, np.ze 3-4
-Rozciąganie statyczne - rozciąganie łydek, czworogłowych w staniu, do tego to rozciąganie jakby do szpagatu, nie wiem co tutaj jeszcze, jakiś ciekawy art lub gotowy plan zawierający podstawy?
"Poziom 2." - kiedy zauważę, że będę w stanie biec bez przerwy w miarę stałym tempem, tutaj zmieni się jedynie Marszobieg na bieg stałym tempem.
"Poziom 3." - tutaj zacznie się zabawa, interwały. Mniej więcej:
-Przebieżka 5 min.
-Rozciąganie dynamiczne, skip, wymachy
-Trucht z interwałami (15:45)x4-5 na start i chcę zwiększać aż dojdę do 10 - wtedy po prostu zmienię proporcję między truchtem i interwałem?
-Lekki bieg stałym tempem przez kilkanaście minut
-Rozciąganie statyczne
Czy to co napisałem jest w miarę rozsądne?
Trzecie pytanie - odżywianie. Ze względu na intensywny plan dnia nie będę w stanie trzymać bilansów. Chcę jedynie wprowadzić pewne założenia, podstawą będzie ograniczenie papierosów aż do pozbycia się ich - alkohol jedynie w tygodniu pomiędzy 6 tygodniowymi cyklami, powiedzmy z raz na 6 tygodni + ew.jakieś ważne święta. Do picia jedynie woda, kawa, herbata bez cukru, bez mleka. Dzienny plan żywienia mniej więcej:
-Rano: płatki owsiane z mlekiem + owoce <- często inne, najłatwiej byłoby po prostu patrzeć co na promocji hehe i wybierać je rotacyjnie.. czasem jakieś jajka
-Drugie śniadanie: hmm, jakiś twaróg + warzywa? Byłoby wygodnie, ale nie wiem czy trafnie?
-Obiad: ryż/kasza/makaron/ziemniaki + mięso/ryba + warzywa - na takiej zasadzie jak owoce, chcę dostarczać jak najwięcej mikro/makroelementów, witamin.
-Kolacja: jakieś źródło białka, twaróg, ryba czy mięso, do tego warzywa
Kolejne pytania będę zadawał w późniejszym czasie. Bardzo proszę o pomoc w ułożeniu tego, by było rozsądnie. Pozdrawiam!
Trening zaczynam od 10.listopada [wypłata hehe] i tutaj pojawia się pierwsze pytanie. Buty do biegania - proszę o pomoc - jakie? Będę biegał po asfalcie, twardych drogach z ziemi, nie mam blisko rozsądnego parku, mam las, ale 2km od domu i ten las ma może ze 2km długości więc nie wiem czy jest sens to uwzględniać.
Dodam pomiędzy wierszami, że już kiedyś [gimnazjum-liceum]trenowałem przez 3 lata na siłowni, biegałem około rok, trenowałem boks około rok, pływam słabo, ale potrafię, planuję wziąć jakieś lekcje.
Pytanie numer dwa: mój trening biegowy starałem się na podstawie różnych źródeł ułożyć stopniowo zwiększając intensywność. Przedstawię co udało mi się rozpisać i proszę o opinię.
"Poziom 1."
-Lekka przebieżka ~5minut
-Rozciąganie dynamiczne - które chcę oprzeć na skippach - 1 może 2 rodzaje, następnie przejście do wymachów nogami do przodu, w tył, na boki <- czy to wystarczy? Prawidłowa rozgrzewka przed właściwym treningiem biegowym?
-Marszobieg 5:2 [min.] trucht:marsz - serii kilka, np.ze 3-4
-Rozciąganie statyczne - rozciąganie łydek, czworogłowych w staniu, do tego to rozciąganie jakby do szpagatu, nie wiem co tutaj jeszcze, jakiś ciekawy art lub gotowy plan zawierający podstawy?
"Poziom 2." - kiedy zauważę, że będę w stanie biec bez przerwy w miarę stałym tempem, tutaj zmieni się jedynie Marszobieg na bieg stałym tempem.
"Poziom 3." - tutaj zacznie się zabawa, interwały. Mniej więcej:
-Przebieżka 5 min.
-Rozciąganie dynamiczne, skip, wymachy
-Trucht z interwałami (15:45)x4-5 na start i chcę zwiększać aż dojdę do 10 - wtedy po prostu zmienię proporcję między truchtem i interwałem?
-Lekki bieg stałym tempem przez kilkanaście minut
-Rozciąganie statyczne
Czy to co napisałem jest w miarę rozsądne?
Trzecie pytanie - odżywianie. Ze względu na intensywny plan dnia nie będę w stanie trzymać bilansów. Chcę jedynie wprowadzić pewne założenia, podstawą będzie ograniczenie papierosów aż do pozbycia się ich - alkohol jedynie w tygodniu pomiędzy 6 tygodniowymi cyklami, powiedzmy z raz na 6 tygodni + ew.jakieś ważne święta. Do picia jedynie woda, kawa, herbata bez cukru, bez mleka. Dzienny plan żywienia mniej więcej:
-Rano: płatki owsiane z mlekiem + owoce <- często inne, najłatwiej byłoby po prostu patrzeć co na promocji hehe i wybierać je rotacyjnie.. czasem jakieś jajka
-Drugie śniadanie: hmm, jakiś twaróg + warzywa? Byłoby wygodnie, ale nie wiem czy trafnie?
-Obiad: ryż/kasza/makaron/ziemniaki + mięso/ryba + warzywa - na takiej zasadzie jak owoce, chcę dostarczać jak najwięcej mikro/makroelementów, witamin.
-Kolacja: jakieś źródło białka, twaróg, ryba czy mięso, do tego warzywa
Kolejne pytania będę zadawał w późniejszym czasie. Bardzo proszę o pomoc w ułożeniu tego, by było rozsądnie. Pozdrawiam!
Krzysztof Piekarz