Redukcja "męczy" organizm, dlatego dobrze jest robić przerwy na zerowym bilansie. Jedząc 1600 głodzisz się, to o wiele za mało. Ja bym wyszła teraz na zero (mniej więcej wyliczysz z kalkulatora), odpoczęła jakiś czas (kilka tygodni) od odchudzania i wróciła dopiero do redukowania. Na wyższych kaloriach podbudują się hormony, dożywisz nieco organizm witaminami itd. To pomoże w późniejszym chudnięciu.
Wielu ludzi trafia na taki "mur", gdy za mocno obetną kalorie. Wtedy "krok w tył" pozwala odstresować organizm , a następnie znów chudnąć.
http://potreningu.pl/articles/4904/jak-dziala-kortyzol
http://potreningu.pl/articles/4502/kortyzol-a-kompozycja-sylwetki
Jeśli chcesz, ułóż przykładową dietę z wyliczonym przez siebie bilansem ( https://www.sfd.pl/Zapotrzebowanie_kaloryczne,_skł._prod._żywnościowych,_%_bf-t276436.html )
i podpowiemy Ci, czy jest już dobra czy może coś można ulepszyć .
Jakość jedzenia ma też duże znaczenie dla redukcji, bo aby spalać tłuszcz potrzebujemy określonych witamin i mikroelementów. Gdy ich braknie - redukcja zaczyna kuleć.
Wielu ludzi trafia na taki "mur", gdy za mocno obetną kalorie. Wtedy "krok w tył" pozwala odstresować organizm , a następnie znów chudnąć.
http://potreningu.pl/articles/4904/jak-dziala-kortyzol
http://potreningu.pl/articles/4502/kortyzol-a-kompozycja-sylwetki
Jeśli chcesz, ułóż przykładową dietę z wyliczonym przez siebie bilansem ( https://www.sfd.pl/Zapotrzebowanie_kaloryczne,_skł._prod._żywnościowych,_%_bf-t276436.html )
i podpowiemy Ci, czy jest już dobra czy może coś można ulepszyć .
Jakość jedzenia ma też duże znaczenie dla redukcji, bo aby spalać tłuszcz potrzebujemy określonych witamin i mikroelementów. Gdy ich braknie - redukcja zaczyna kuleć.