Półtora roku temu miałem małą kontuzję lewego kolana. Lekko naderwałem jedno z więzadeł. Byłem u ortopedy i na USG, więzadło się zabliźniło i było ok. Niestety ostatnio znowu lekko rozjechały mi się kolana podczas przysiadu i chrupnęło. Podejrzewam, że lekko odnowiła się ta kontuzja. Wiem, że lekarz tu nic nie poradzi, trzeba czekać aż się znowu zabliźni. Wiem że przyczyną kontuzji są słabe przywodziciele uda i planuję zacząć robić regularnie wykroki, zęby problem się nie powtórzył... po raz trzeci. Moje pytanie:
Czy powinienem przerwać ćwiczenia na jakiś czas, czy lepiej dalej robić wszystko tylko z lekkim obciążeniem?
W przypadku tej kontuzji tylko dwa ćwiczenia w moim programie są nieco ryzykowne: klasyczny martwy ciąg i przysiad. Czy powinienem przestać je robić, czy może lekkie ciężary przyspieszą leczenie?
Dodam, że jak byłem poprzednio u ortopedy to pochwalił mnie za robienie drobnej samo-rehabilitacji w postaci głębokich przysiadów bez obciążenia.
Chodzi po prostu o to, że nie chcę robić przerwy w ćwiczeniach, a z drugiej strony boję się pogorszyć sprawę.
Zmieniony przez - Galard w dniu 2015-12-23 18:05:52
Czy powinienem przerwać ćwiczenia na jakiś czas, czy lepiej dalej robić wszystko tylko z lekkim obciążeniem?
W przypadku tej kontuzji tylko dwa ćwiczenia w moim programie są nieco ryzykowne: klasyczny martwy ciąg i przysiad. Czy powinienem przestać je robić, czy może lekkie ciężary przyspieszą leczenie?
Dodam, że jak byłem poprzednio u ortopedy to pochwalił mnie za robienie drobnej samo-rehabilitacji w postaci głębokich przysiadów bez obciążenia.
Chodzi po prostu o to, że nie chcę robić przerwy w ćwiczeniach, a z drugiej strony boję się pogorszyć sprawę.
Zmieniony przez - Galard w dniu 2015-12-23 18:05:52
Krzysztof Piekarz