zespolenie płytą i śrubami masz prawie identyczne jak u mnie.kość też pękła prawie identycznie(moja jakieś 1 cm niżej).bardzo ładnie cię zszyli.
nie wiem tylko czy pomysł aby zostawiać to całe żelastwo w łapie jest do końca przemyślany.konsultowałeś to z lekarzem?
generalnie gdy ja złamałem łapę (paryż) to każdy lekarz przychodzący do mnie po operacji upewniał się czy na pewno wiem aby wyjąć to z ręki za rok.proponowali nawet wyjęcie tego u nich(niestety nie stać było mnie na to ;) ale znalazłem jak już pisałem znajomego ordynatora.
w sumie nie masz się czego bać bo polecą ci po tym samym szwie.a plusem tego będzie na pewno mocniejsza kość (teraz masz ją poperforowaną śrubami).
generalnie nie namawiam cię lecz skłaniam do głębszego zastanowienia się nad tematem.nie wiadomo jak te metalowe elementy będą zachowywały się (reagowały z płynami ustrojowymi)w twoim organizmie.
niby to stal chirurgiczna ale nikt nie da gwarancji że nie zacznie np.korodować (widziałem kiedyś taki przypadek).
nie wiem tylko czy pomysł aby zostawiać to całe żelastwo w łapie jest do końca przemyślany.konsultowałeś to z lekarzem?
generalnie gdy ja złamałem łapę (paryż) to każdy lekarz przychodzący do mnie po operacji upewniał się czy na pewno wiem aby wyjąć to z ręki za rok.proponowali nawet wyjęcie tego u nich(niestety nie stać było mnie na to ;) ale znalazłem jak już pisałem znajomego ordynatora.
w sumie nie masz się czego bać bo polecą ci po tym samym szwie.a plusem tego będzie na pewno mocniejsza kość (teraz masz ją poperforowaną śrubami).
generalnie nie namawiam cię lecz skłaniam do głębszego zastanowienia się nad tematem.nie wiadomo jak te metalowe elementy będą zachowywały się (reagowały z płynami ustrojowymi)w twoim organizmie.
niby to stal chirurgiczna ale nikt nie da gwarancji że nie zacznie np.korodować (widziałem kiedyś taki przypadek).
.


