Witam, ćwiczę od około 2 lat, początkowo był to rowerek, orbitrek itp oraz ćwiczenia w domu typu Mel B, Chodakowska. Z czasem zaczęły się treningi siłowe nóg - głównie przysiady, wykroki, wyprosty nóg siedząc i leżąc, suwnica. Od maja tego roku zaczęły mnie boleć kolana, początkowo ból był niewielki więc dalej chodziłam na siłownię, a gdy się nasilił musiałam przerwać treningi. Ból występuje w wewnętrznej części kolan, czasem jakby promieniował i czuje ukłucia w rzepce. Ból jest największy gdy siedzę i mam zgięte nogi.. Jak chodzę, czy jeżdzę rowerem raczej nic nie odczuwam.
Byłam u ortopedy, zrobiłam RTG i USG, nie wykazało nic poważnego. Lekarz stwierdził jedynie lekkie przeciążenie i chondromalację rzepki, przepisał Structum najpierw na 2 miesiące, potem na kolejne 2, bo stwierdził że to chondromalacja niezbyt duża, więc powinna przejść po tabletkach, chociaż ja od razu mówiłam że chcę zastrzyki. Miałam także zabiegi (każde po 10): krioterapia, laser, prądy, ultradźwięki. Jednak ani zabiegi, ani leki nic nie pomogły, dostałam skierowanie na rezonans i zastrzyki z kwasem hialuronowym (ortopeda powiedział że zwykłych ze sterydami nie będzie przepisywał, bo jedynie likwidują ból, a nie "uzdrowią" rzepki tak jak kwas hialuronowy). To przykładowe zastrzyki jaki mi podał: Synocran (50zł), Hyalone (120zł), Synvisc (250zł).
Czy ktoś miał do czynienia z podobnym przypadkiem i może coś doradzić? Czy te zastrzyki pomogą, albo jakieś tabletki z kolagenem czy glukozaminą? Chciałabym kiedyś wrócić do ćwiczeń siłowych, a obawiam się że skończy się artroskopią czego bardzo bym nie chciała... Z góry dziękuje za pomoc.
Byłam u ortopedy, zrobiłam RTG i USG, nie wykazało nic poważnego. Lekarz stwierdził jedynie lekkie przeciążenie i chondromalację rzepki, przepisał Structum najpierw na 2 miesiące, potem na kolejne 2, bo stwierdził że to chondromalacja niezbyt duża, więc powinna przejść po tabletkach, chociaż ja od razu mówiłam że chcę zastrzyki. Miałam także zabiegi (każde po 10): krioterapia, laser, prądy, ultradźwięki. Jednak ani zabiegi, ani leki nic nie pomogły, dostałam skierowanie na rezonans i zastrzyki z kwasem hialuronowym (ortopeda powiedział że zwykłych ze sterydami nie będzie przepisywał, bo jedynie likwidują ból, a nie "uzdrowią" rzepki tak jak kwas hialuronowy). To przykładowe zastrzyki jaki mi podał: Synocran (50zł), Hyalone (120zł), Synvisc (250zł).
Czy ktoś miał do czynienia z podobnym przypadkiem i może coś doradzić? Czy te zastrzyki pomogą, albo jakieś tabletki z kolagenem czy glukozaminą? Chciałabym kiedyś wrócić do ćwiczeń siłowych, a obawiam się że skończy się artroskopią czego bardzo bym nie chciała... Z góry dziękuje za pomoc.
Krzysztof Piekarz