Cześć! Ostatnio zastanawia mnie kwestia mojej kolacji - kiedy budzę się rano, czuję jakbym zjadł albo za dużo, albo za ciężko. Po prostu mało przyjemne uczucie (przed ustaleniem jakiegokolwiek odżywiania czułem się tak zazwyczaj, kiedy za późno zjadłem jakieś kanapki, owoc lub coś większego podjadłem
).
Moja kolacja wygląda jak na obrazku. Chodzę spać między północą a pierwszą, więc jem ten ostatni posiłek ok. 2h przed snem. To nie dieta na redukcję ani na masę - po prostu odżywianie, żeby zbilansować ilość tłuszczów i zoptymalizować przyrost masy mięśniowej z ćwiczeń. Generalnie 2600kcal, 105 B / 415 W / 55 T.
Natknąłem się na zdania, że tłuszcze są potrzebne, żeby białko nie przyswoiło się zbyt szybko, ale też na przeciwne - żeby ostatni posiłek ograniczyć do głównie białka. Węgle dałem, żeby dostarczyć organizmowi składników ułatwiających wchłanianie tego białka.
Proszę o pomoc - czy coś jest z tym posiłkiem nie tak?

).
Moja kolacja wygląda jak na obrazku. Chodzę spać między północą a pierwszą, więc jem ten ostatni posiłek ok. 2h przed snem. To nie dieta na redukcję ani na masę - po prostu odżywianie, żeby zbilansować ilość tłuszczów i zoptymalizować przyrost masy mięśniowej z ćwiczeń. Generalnie 2600kcal, 105 B / 415 W / 55 T.
Natknąłem się na zdania, że tłuszcze są potrzebne, żeby białko nie przyswoiło się zbyt szybko, ale też na przeciwne - żeby ostatni posiłek ograniczyć do głównie białka. Węgle dałem, żeby dostarczyć organizmowi składników ułatwiających wchłanianie tego białka.
Proszę o pomoc - czy coś jest z tym posiłkiem nie tak?

Krzysztof Piekarz