Szacuny
137
Napisanych postów
4979
Wiek
35 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
35920
Nie wiem jak to wygląda w zapasach, ale wiem jak wygląda w taekwondo i ze swojego doświadczenia (2 lata startów z zerwanym) nie polecam, lepiej zrobić rekonstrukcję i mieć spokój.
Jeśli doświadczasz uciekania kolana to możesz doprowadzić do poważnych problemów na przyszłość np. proteza.
Szacuny
68
Napisanych postów
19441
Wiek
41 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
94708
To w sumie o co pytasz? Klasycznie Ci powiem, że nikt na forum nie zna Twojej historii choroby i nikt Ci nie powie, że masz iść na trening - to Ci może powiedzieć tylko Twój lekarz sportowy.
"No matter your goal, achieving it always starts with belief
- do not underestimate the strength within."
Szacuny
68
Napisanych postów
1815
Wiek
33 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
35261
Ja miałem podobny zabieg też mniej więcej 2-3 lata temu i zapasów unikam bo widzę po nim że jeszcze nie mogę. Kolega miał i w tej chwili ma luzy w kolanie takie że masakra... ale i ja i on nie podeszliśmy do rehabilitacji poważnie, obaj w krótkim okresie po operacji mieliśmy dodatkowe problemy. Przy rehabilitacji i operacji ,,takich jak ma być" więzadło powinno być nawet mocniejsze niż przed rekonstrukcją. Więc spodziewam się że sporo jest osób które szybko wracają do sportu. Zawodowcy chyba nawet w granicach roku wracają do oktagonu. Tutaj nikt nie jest jasnowidzem, to że ktoś ćwiczy i wszystko ok nie znaczy że u Ciebie też będzie ok, no i tak samo w drugą stronę. Krótko mówiąc każda inna opinia niż Twojego rehabilitanta albo ortopedy jest tyle samo warta co rzut monetą.
,,chodzić już umiem, teraz chce umieć latać" Eldoka
Szacuny
137
Napisanych postów
4979
Wiek
35 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
35920
Więzadło nigdy nie będzie mocniejsze niż to sprzed operacji. Biologii nie oszukasz. Zawodnicy mogą wrócić nawet po 3 miesiącach do sportu jeśli ktoś zdecyduje się na zabieg metodą LARS.
@Leci, nawet jeśli ktoś miał taki uraz to nie jesteście takimi samymi ludźmi i nie ma się co porównywać.
W tym czasie jak ja robiłem rekonstrukcję więzadło zerwało jeszcze kilka osób z różnych ośrodków taekwondo w Polsce. Oni mieli o wiele sprawniejsze zaplecze klubowe i wrócili do sportu bo zwyczajnie też im się to kalkulowało.
Druga sprawa to żadna rekonstrukcja nie jest taka sama, czasem przy zerwaniu dochodzi do uszkodzeń łąkotek, innym razem zerwanie jeszcze bocznych itp. itd. sama operacja może zostać wykonana kilkoma sposobami.
Nie raczyłeś podać szczegółowych informacji, a oczekujesz rozwiązań na miarę jasnowidza.
Szacuny
703
Napisanych postów
4379
Wiek
50 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
75808
Znam kilku gości po rekonstrukcjach ( bjj) i jedną panienkę (z jazdy konnej). Wszyscy po roku dwóch wrócili do sportu bez problemów, acz sensownie się rehabilitowali.