Witam. Mój problem rozpoczął się jakoś na początku listopada , robiąc klatke po rozgrzewce w 3 serii wyciskania na płaskiej poczułem ból w lewej piersi w okolicach barku , oczywiście treningu nie kontynuowałem , wróciłem do domu posmarowałem jakimiś maściami i przeszło na następny tydzień już nie było czuć bólu robiłem normalnie trening.Zrobiłem 3 ciężkie treningi na klatkę i po jakimś miesiącu identyczna sytuacja też w 3 serii tylko że przy trochę większym ciężarze znów taki ból oczywiście trening przerwany i powtórka z rozrywki. Z tą różnicą ,że teraz w 2 tygodnie nie mogłem robić klatki a teraz na święta zrobiłem sobie 2 tygodnie wolnego żeby całkowicie mięśnie odpoczeły. Jednak moje pytanie brzmi co mogłem sobie uszkodzić , czy naciągnełem jakiś mięsień czy może teraz naderwałęm ? Dodam ,że odrazu ani teraz nie było żadnych siniaków ani nic, jednak po jakimś czasie zauważyłem ,że tak delikatnie jakby ten mięsień był bardziej napuchnięty . Dziś spróbowałem porobić pompki no i czuje takjakby pewien dyskomfort oczywiście przy pompkach mi to nie przeszkadza jednak myślę ,że przy większych ciężarach dalej byłby problem. Polecacie jakieś maście czy nie ma co czekac i jeszcze przed sylwestrem iść do lekarza ? A jak tak to do jakiego i na jakie badania ? Dodam jeszcze ,że na zdjęciach jest to miejsce tam gdzie jest zaczerwieniona klatka jednak jest ona zaczerwieniona od maści , zwyczajnie tam nie ma żadnego śladu oprócz napuchnięcia chyba ,że to mi się już tak zdaje od tego wszystkiego.Na zdjęciu jednak tak tego nie widać więc dodam,że jest to na moim lewym cycku. Dziekuje za pomoc


Krzysztof Piekarz

