Witam.
Więc tak , jakieś 2 lata temu spadłem ze schodów i wylądowałem prosto na lewy łokieć . Przez około 2 tyg. był on bardzo opuchnięty i bolał. Nie poszedłem do lekarza gdyż myślałem że to zwykłe potłuczenie. Od tych dwóch lat łokieć gdy nic nie robię albo np: gdy ćwiczę na siłowni wcale nie boli jedynie trochę kiedy robię francuza hantla za głowa ale gdy chce potrenowac na worku to przy każdym maksymalnym wyproście lokcia nie da sie wytrzymac z bólu. Gdy walnę w worek nie wyprostowując do końca ręki jest ok ale gdy chce uderzyć z maksymalnym zasięgiem albo po prosty machnąć luźno ręką to jest lipa . Czy może mi ktoś powiedzieć co ja moge mieć z tym łokciem? Wizytę u lekarza mam dopiero na marzec .
Więc tak , jakieś 2 lata temu spadłem ze schodów i wylądowałem prosto na lewy łokieć . Przez około 2 tyg. był on bardzo opuchnięty i bolał. Nie poszedłem do lekarza gdyż myślałem że to zwykłe potłuczenie. Od tych dwóch lat łokieć gdy nic nie robię albo np: gdy ćwiczę na siłowni wcale nie boli jedynie trochę kiedy robię francuza hantla za głowa ale gdy chce potrenowac na worku to przy każdym maksymalnym wyproście lokcia nie da sie wytrzymac z bólu. Gdy walnę w worek nie wyprostowując do końca ręki jest ok ale gdy chce uderzyć z maksymalnym zasięgiem albo po prosty machnąć luźno ręką to jest lipa . Czy może mi ktoś powiedzieć co ja moge mieć z tym łokciem? Wizytę u lekarza mam dopiero na marzec .
Krzysztof Piekarz