Witam! Mam lat 16 i już tak od roku się interesuję kulturystyką jeśli tak to nazwać można. Przed wakacjami chcąc robić masówkę przytyłem 2.5 kg mięśni. No w sumie 4kg no ale powiedzmy, że te 1.5 kg to woda itp. Potem obciąłem kalorie i węgle, dodałem wieczorny trening cardio i począłem robić redukcję. No i niby jakiś tam sześciopak mi się odkrył ale to na tym poprzestałem do końca wakacji. Oczywiście treningi wykonywałem w domu bo o siłowni nie ma mowy bo rodzice twierdzą, że jestem jeszcze za mały i, że mam wadę kręgosłupa z którą nie chcę nic robić. Dokładniej mam nadmierną kifozę i lordozę ale ludzie i z gorszymi wadami kręgosłupa chodzą na siłownię. Ja póki co nie chcę się rehabilitować, zamierzam zacząć kiedy zacznę trenować. No dobra bo się rozpisałem. Obecnie ważę 60kg przy wzroście 178 cm. Z racji tego, że nie mam dostępu do siłowni to zaciekawił mnie ten filmik:
. Kurczę no oczom nie wierzę! W rok taki postęp? Tyle masy nabrać i mieć jeszcze tak niski poziom tłuszczu. W filmie i opisie ten chłopak nic nie wspomina o diecie. Czyżby mezomorfik? Warto wspomnieć, że ja jestem ekto. Pomyślałem, że warto by odrzucić trening domatora a zamienić go na StreetWorkout przy okazji budując siłę i to nie byle jaką! Chciałbym zacząć trenować od listopada aż do stycznia. I mój plan ogólny by wyglądał mniej więcej tak: Trening FBW 3 razy w tygodniu i dieta "na masę" czyli dokładka kalorii węgli etc. Po styczniu bym już chciał zacząć redukować. Do dyspozycji mam drabinki, koniec schodów na którym mogę się podciągać nadchwytem, murek, poręcz ale tylko z jednej strony i podłogę :D. Co o tym sądzicie? Czy w ten rok z treningiem FBW 3 razy w tygodniu uda mi się zbudować w miarę zadowalającą sylwetkę jak na rok pracy? A co do diety to: Raczej nie spożywałbym regularnych posiłków ale mniej więcej o tej samej porze. Oczywiście znam zasady zdrowego odżywiania, diety podczas budowy masy itp.
. Kurczę no oczom nie wierzę! W rok taki postęp? Tyle masy nabrać i mieć jeszcze tak niski poziom tłuszczu. W filmie i opisie ten chłopak nic nie wspomina o diecie. Czyżby mezomorfik? Warto wspomnieć, że ja jestem ekto. Pomyślałem, że warto by odrzucić trening domatora a zamienić go na StreetWorkout przy okazji budując siłę i to nie byle jaką! Chciałbym zacząć trenować od listopada aż do stycznia. I mój plan ogólny by wyglądał mniej więcej tak: Trening FBW 3 razy w tygodniu i dieta "na masę" czyli dokładka kalorii węgli etc. Po styczniu bym już chciał zacząć redukować. Do dyspozycji mam drabinki, koniec schodów na którym mogę się podciągać nadchwytem, murek, poręcz ale tylko z jednej strony i podłogę :D. Co o tym sądzicie? Czy w ten rok z treningiem FBW 3 razy w tygodniu uda mi się zbudować w miarę zadowalającą sylwetkę jak na rok pracy? A co do diety to: Raczej nie spożywałbym regularnych posiłków ale mniej więcej o tej samej porze. Oczywiście znam zasady zdrowego odżywiania, diety podczas budowy masy itp.
Krzysztof Piekarz