Może zacznę od d&^y strony. Wybór siłowni - chybiony masakrycznie. Nie mam opcji na zrobienie siadu, musiałem robić na smith'cie. Suwnica też mega średnia i już żałuję, że dałem się udu*&^ć na miesiąc czasu. Ale cóż zrobić, jakoś przetrwam.
Drążek robiłem podchwytem, ale nie domykałem kciukiem. Wiosło na wyciągu, nie było wolnej sztangi żeby zrobić moją ulubioną wersję
Dzisiaj pierwszy "PULL", po którym wpadło delikatne cardio. 15 minut, bo po pierwsze nie chcę robić bieżni, a po drugie nogi były trochę zmęczone. Jutro wypada DNT, dodatkowo idę do pracy. Nie wiem, czy bd w stanie po 22.30 zrobić jakieś wybieganie. Może wpadnie siłka w pracy? Zobaczymy.
TRENING:
1) Przysiad na Smith'cie: 10 x 40kg, 8x50, 6x60, 6x70
2) Suwnica: 10x106, 8x116, 6x126
3) MCNPN: 10x70, 6x90, 3x110
4) Drążek: 10, 8, 5
5) Wiosło: 12x35, 10x55, 4x65
6) Uginanie ramion hantlami: 8x17, 6x17, 3x19,5 DS: 7x17,5 + 7x11 + 5 x 9.5
