Witam Drogie Panie!
Piszę tutaj ponieważ liczę, że ktoś w końcu mi pomoże i powie gdzie leży mój błąd. Mam 26 lat i moim problemem jest nie waga,a poziom tłuszczu w organizmie. Podejrzewam, że sama to sobie zrobiłam licznymi głodówkami i godzinami na bieżni, unikając cieżarów. W sierpniu zeszłego roku przy wadze ok 54 kg (164cm wzrostu) moj poziom tłuszczu wynosił 29%. Obecnie ważę 53 kg i spadł do 24,7%. Niestety utrzymuje się tak od ponad 2 miesięcy. Ćwiczę 3 razy w tygodniu po 2 godziny - 1 godzina areobik, lub interwały, druga zawsze z ciężarami. Stosuję rozpisaną przez dietetyczkę dietę bazującą na 5 posiłkach. Dodatkowo jako suplement piję codziennie białko (30 gram z wodą), ponieważ jestem wegetarianką staram tak się podbijać jego poziom. Niestety mam wrażenie, że stoję w miejscu pomimo naprawdę wielkiej energii, którą wkładam w dietę i ćwiczenia. Czy ktoś może mi pomóc? Mówiąc szczerze po pomiarach które są bez zmian, nawet dietetyczka nie bardzo wie co powiedzieć, poza stwierdzeniem, że może to być czasowe, a może po prostu taka genetyka. Dodam ze poziom mięśni wg ostatniego pomiaru wynosi 35,8 kg, przy masie całkowitej jak wspominałam 53 kg. Z góry dziękuję za jakąkolwiek pomoc.
Piszę tutaj ponieważ liczę, że ktoś w końcu mi pomoże i powie gdzie leży mój błąd. Mam 26 lat i moim problemem jest nie waga,a poziom tłuszczu w organizmie. Podejrzewam, że sama to sobie zrobiłam licznymi głodówkami i godzinami na bieżni, unikając cieżarów. W sierpniu zeszłego roku przy wadze ok 54 kg (164cm wzrostu) moj poziom tłuszczu wynosił 29%. Obecnie ważę 53 kg i spadł do 24,7%. Niestety utrzymuje się tak od ponad 2 miesięcy. Ćwiczę 3 razy w tygodniu po 2 godziny - 1 godzina areobik, lub interwały, druga zawsze z ciężarami. Stosuję rozpisaną przez dietetyczkę dietę bazującą na 5 posiłkach. Dodatkowo jako suplement piję codziennie białko (30 gram z wodą), ponieważ jestem wegetarianką staram tak się podbijać jego poziom. Niestety mam wrażenie, że stoję w miejscu pomimo naprawdę wielkiej energii, którą wkładam w dietę i ćwiczenia. Czy ktoś może mi pomóc? Mówiąc szczerze po pomiarach które są bez zmian, nawet dietetyczka nie bardzo wie co powiedzieć, poza stwierdzeniem, że może to być czasowe, a może po prostu taka genetyka. Dodam ze poziom mięśni wg ostatniego pomiaru wynosi 35,8 kg, przy masie całkowitej jak wspominałam 53 kg. Z góry dziękuję za jakąkolwiek pomoc.
Krzysztof Piekarz

Zatem intensywność jest nijaka.