Thx za wpisy :) Tak wogle to sobie z ciekawości skok mierzyłem (od 2 miechow gram w kosza na SKS i chce iść to klubu, a od tygodnia skok trenuje) i przy wzroście
190 cm, 60 kg i 1990 rocznik jestem to skacze na 65 cm co chyba nieźle jak trening od tak krótkiego czasu :). Z piłką od siatkówki wsad zrobie, ale z piłką od kosza te 5 cm mi brakuje, które szybko muszem nadrobić. Ćwiczenia, które wykonuję (już nie wypisze rozgrzewki) to:
-z 5 razy stane sobie na palcach (też w ramach rozgrzewki bo kiedyś na WF zwichnęłem tam gdzieć między śródstopiem, a kostą prawą stopę i jak wtedy sie jeden chłopak zaśmiał, że wstać nie mogę, to tak się na niego z bólu w****iłem, że (wstałem ze złości

jak do niego podszedłem i się wydarłem to o mało się pod ławke biedak nie schował :D)
-z 15 razy skok z półprzysiadu (ilość będę zwiększał)
-z 25-30 razy telemark ze zmianą nogi w powietrzu (ilość będę zwiększał)
-z 50 razy ćwierćskoki (ilość będę zwiększał)
-i z 10 razy (każda noga 10 razy) robie takie coś, że wkładam jedną stope na, a właściwe za drugą stope i skacze
-reszte robie ćwiczenia na wzmocnienie (pompki, brzuszki, rozciąganie itp.)
Wszystkie robie od pon-pt 2x dziennie, a w sob-niedziele 3x dziennie
Przez jakiś czas robiłem to z lekkim obciążeniem, ale stwierdziłem, że nie będę, bo aby mi się ręce od hantelków męczyły (wiem, że lepsza sztanga, ale ortopeda odradził), a w obciążeniu mięśni nóg różnicy nie czułem, więc lepiej więcej razy, a bez obciążenia.
Heh, trenuje dalej, czekam, aż wreszcie zrobie tego wsada z piłką od kosza (ze 190 cm wypadało by bo wstyd, nawet jak sie trenuje tydzien wyskok :D) i mam nadzieję, że przyjmą mnie do klubu :)
Pozdro!