Witam, przestudiowałem już wszelkie artykuły odnośnie diet redukcyjnych, szykuje się do tego już ok. 1 rok. W końcu postanowiłem wziąć się za siebie ale mam pytanie odnośnie układania jadłospisu przez was.
Ja ponieważ nie wiem za bardzo jak to zrobić to stosując się do 10 wskazówek, otworzyłem indeks glikemiczny i jadąc od najniższej wartości do góry wybierałem produkty które akurat mogę dostać w sklepie, po prostu mi przypasowały. Na koniec okazało się że na śniadanie muszę zjeść 2 jajka, grejpfruta, dwa jabłka, marchewki. Może się nie znam ale czuje że coś jest nie halo. Pytanie do was, na ile planujecie jadłospis, jak często go zmieniacie, według czego go układacie (macie jakąś stronę z przepisami, cokolwiek ułatwiającego wybór) oraz ile powinno się znaleźć węgli, białka i tłuszczy w poszczególnych posiłkach? Po równo we wszystkich (oprócz około treningowych) czy są jakieś proporcje, chociażby żeby na śniadanie jeść więcej węgli niż na kolację.
Nie wiem czy zrozumiecie w czym leży problem, mam nadzieję że dostatecznie dobrze to wyjaśniłem.
Ja ponieważ nie wiem za bardzo jak to zrobić to stosując się do 10 wskazówek, otworzyłem indeks glikemiczny i jadąc od najniższej wartości do góry wybierałem produkty które akurat mogę dostać w sklepie, po prostu mi przypasowały. Na koniec okazało się że na śniadanie muszę zjeść 2 jajka, grejpfruta, dwa jabłka, marchewki. Może się nie znam ale czuje że coś jest nie halo. Pytanie do was, na ile planujecie jadłospis, jak często go zmieniacie, według czego go układacie (macie jakąś stronę z przepisami, cokolwiek ułatwiającego wybór) oraz ile powinno się znaleźć węgli, białka i tłuszczy w poszczególnych posiłkach? Po równo we wszystkich (oprócz około treningowych) czy są jakieś proporcje, chociażby żeby na śniadanie jeść więcej węgli niż na kolację.
Nie wiem czy zrozumiecie w czym leży problem, mam nadzieję że dostatecznie dobrze to wyjaśniłem.
Krzysztof Piekarz
