Jestem właśnie na samym początku drogi ku poprawie swojej całkowicie zaniedbanej sylwetki. Na chwilę obecną staram się wykonywać zróżnicowane ćwiczenia całego ciała - pompki, rozciąganie, aeroby oraz szereg ogólnorozwojowe zabawy (plank, troche drążka, itp.)
Niestety ujawnił przy tym się pewien poważny problem. Mianowicie, z jakiegoś powodu mam problem z zakresem ruchu - głównie w przypadku rak. Co mi sprawia problem przede wszystkim:
1. Dotkniecie dłońmi barków - kciukiem dotknę, pozostałymi palcami już z trudem
2. Ustawienie dłoni na płasko (kciukami na zewnątrz) przy wyciągniętych
przed siebie rekach
3.Dotkniecie prawą dłonią (z lewą jest lepiej) kręgosłupa na wysokości łopatek - sięgając od dołu, a nie za głowę.
Najgorsze ze nie mam bólu ścięgien a po prostu czuje blokadę uniemożliwiającą dany ruch.
Browar dla tego kto doradzi mi cos sensownego, bo standardowe rozciąganie raczej nic nie da.
Niestety ujawnił przy tym się pewien poważny problem. Mianowicie, z jakiegoś powodu mam problem z zakresem ruchu - głównie w przypadku rak. Co mi sprawia problem przede wszystkim:
1. Dotkniecie dłońmi barków - kciukiem dotknę, pozostałymi palcami już z trudem
2. Ustawienie dłoni na płasko (kciukami na zewnątrz) przy wyciągniętych
przed siebie rekach
3.Dotkniecie prawą dłonią (z lewą jest lepiej) kręgosłupa na wysokości łopatek - sięgając od dołu, a nie za głowę.
Najgorsze ze nie mam bólu ścięgien a po prostu czuje blokadę uniemożliwiającą dany ruch.
Browar dla tego kto doradzi mi cos sensownego, bo standardowe rozciąganie raczej nic nie da.
Krzysztof Piekarz