Trening był:
1) Wznosy nóg z leżenia 16x 16x
2) Wspięcia na palce obunóż 26x6kg 29x6kg
3) Przysiady klasyczne z hantlami 21x6kg 21x6kg
4) wejście na ławkę z hantlami 2x15x6kg 2x17x6kg
5) wznosy z opadu 15x 17x
6) Pompki klasyczne max powtórzeń 10x 10x
7) Podciąganie obciążenia wzdłuż tułowia, oburącz 18x6kg 18x6kg
8)
Pompki w podporze tyłem 8x 8x
Okropnie się zdyszałam tym razem.
6. Na dobrej drodze do 100 :)
Dobrze, że wzięłam kotlety ze sobą :) Na imprezie wypiłam jeden kieliszek wina i pół kawałka ciasta czekoladowego, co za tort służyło.
Z życia: zakupów hantlowych ani piłkowych nie będzie. Za to jest pomysł zastępczy - butle 5l, jak będzie za lekko z wodą, to mam zaprawę jakąś to wsypie suchą albo rozrobioną. Na kijku, z powertapem to może nawet i sztanga z tego będzie.
Zaczęłam zauważać spadki w lustrze. W poniedziałek porównanie fotkowe zrobię, bo nie uwierzę jak nie zobaczę :)