SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

seqi - uporządkowanie

temat działu:

Ladies SFD

słowa kluczowe: ,

Ilość wyświetleń tematu: 4229

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 36 Wiek 29 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 1710
Witajcie,
Moja historia jest długa, więc żeby nie zanudzać, to skupię się na tym co tu i teraz:
1. Byłam sportowcem, trenowałam akrobatykę sportową przez 7 lat, skończyłam ok 10 lat temu. Zawsze byłam określana mianem "ubitej".
1. Moja mama była przez lata typem "wiecznie na diecie", więc z grubsza wiedzę dietetyczną niby mam (czemu niby wyjaśnię poniżej)
2. Nadwagę miałam raz w życiu, w liceum (właściwie całe 3 lata - głównie z powodu ciasteczkowej diety i dużej ilości jedzenia), po czym zmotywowałam się i przeszłam na Dukana (serwowanego z książki, nie z jakichś durnych poradników w necie). Pomógł, schudłam 10kg (76kg --> 66kg) i uznałam, że jest ok. Liceum i nadwagę skończyłam 4lata temu. Do dziś staram się nie jeść i nie pić niezdrowej żywności, a moja waga oscyluje wokół 68-70kg. Wymiary jakie mam teraz są dla mnie typowe od kiedy dojrzałam.
3. Od tamtej pory czułam się ze sobą ok, w miarę zadowolona, bo moja sylwetka jest zrównoważona. Mimo wszystko dociera do mnie mania szczupłości, zwłaszcza, że zwykle ważę o 10kg więcej niż rówieśniczki. Ja wiem, że waga to szajs, ale 10kg różnicy to nie w kij dmuchał. I głównie z tego powodu mam wątpliwości. Ogólnie jestem zdrowa, mimo hormonalnych kłopotów w mojej rodzinie, mnie zdają się omijać. Koleżanki mnie komplementują, ja jednak uważam, że wciąż czegoś mi do ideału brakuje, ale nie dostrzegam jakiegoś jednego mankamentu w swojej sylwetce. Kiedyś przejmowałam się dużymi udami, ale się już z tym pogodziłam, że nie będę mieć nigdy patyków przy zdrowej wadze.
4. Wracając do wiedzy o żywieniu - przez lata słuchałam co i dlaczego moja mama ma jeść albo nie, więc nigdy nie jadłam shit foodów (paradoksalnie wyjątkiem były kebaby bez ciasta i Pepsi bez cukru czy produkty light na Dukanie), uznaję wyższość produktów pełnoziarnistych nad tymi oczyszczonymi czy zdaję sobie sprawę z trójkąta i sugerowanych porcji W/T/B na talerzu. Wiem, że jogurty owocowe kupne to zło, że powinniśmy dbać o florę bakteryjną, nie jem produktów light i zero. Mimo tego w życiu codziennym nie umiem zastosować tak dużej ilości warzyw jaka jest potrzebna. Nie widzę (w sensie emocjonalnym) tych przepisów, wszystko wydaje mi się jakieś wybrakowane jeśli połowy talerza nie zajmuje kasza/ziemniaki/makaron. Mam też przekonanie, że warzywa są drogie. Wszystko, co kosztuje więcej jak 3zł/kg jest dla mnie szaleństwem, ale staram się korzystać z sezonowości (teraz dynia, wcześniej cukinia albo hodowane na balkonie pomidorki koktajlowe). Do tego sprawę utrudnia mi TŻ, który na propozycję zamiany smażenia (conajmniej raz dziennie jemy posiłek smażony, zwykle obiad, czasem śniadanie) na duszenie nieomal wpada w płacz. Wiem, że popełniam w tej chwili sporo błędów, ale to wynika z braku zdecydowania z mojej strony w porównaniu do zdecydowania w tej kwestii mojego TŻ. Poza tym po przeczytaniu kilkunastu stron wątku o tym co jadają Ladies oraz paru innych źródeł, czuję się bardzo zagubiona. Otóż moje idealne śniadanie - owsianka z kostką gorzkiej czekolady okazuje się być złem niemierzalnym, soja jest be, a ziemniaki i avocado są ok.
5. Ze zmianą swojego trybu życia noszę się od roku. Rok temu spędziłam 2 tygodnie we Francji, gdzie godziny żywienia są żelazne, schudłam ok 4kg. Po powrocie postanowiłam biegać i utrzymać stałe godziny posiłków, ale w raz z nadejściem zimy zapał mi się ostudził. W maju zaczęłam dojeżdżać do pracy rowerem (prawie 10km), kupiłam nowy stanik sportowy i znów wróciłam do biegania. W lipcu zmieniłam pracę na kelnerską. Praca po min. 12h dziennie, po ok 12 dni w miesiącu była dla mnie na tyle wyczerpująca, że znów odpuściłam treningi. We wrześniu (praca była sezonowa) dołączyłam do wydarzenia na fb 'dwa tygodnie wypalania tłuszczu'. Organizatorka przygotowała na każdy dzień inny trening po ok 1h, cecha wspólna - po rozgrzewce były ćwiczenia siłowe (2/3), potem aerobowe (1/3) i cool down. W niedzielę była joga. Po zakończeniu wydarzenia sama nie wiem co ze sobą zrobić. Mam wrażenie, że tych wszystkich informacji jest po prostu za dużo i tego już nie ogarniam. Nie stać mnie na profesjonalne buty biegowe, a nie jestem przekonana do codziennego biegania w zwykłych adidasach miejskich. W domu mam jeden ciężarek 1,5kg i dwa 3kg.
6. Chciałabym być bardziej fit - nie męczyć się dobieganiem do autobusu (przez te dobieżki nie lubię komunikacji), a przejażdżkę rowerową 10km (ok 25km/h) traktować jak rozgrzewkę, a nie trening.

Wiek : 23
Waga : 70
Wzrost : 168
Obwód w biuście(1) : 101
Obwód pod biustem : 80
Obwód talii w najwęższym miejscu (2): 73
Obwód na wysokości pępka : 86
Obwód bioder (3): 101
Obwód uda w najszerszym miejscu: 62
Obwód łydki : 40
W którym miejscu najszybciej tyjesz : brzuch, uda
W którym miejscu najszybciej chudniesz : brzuch

Uprawiany sport lub inne formy aktywności (jak często): tryb życia siedzący, chociaż na codzień poruszam się po mieście rowerem. Jeśli zdarzy mi się wyjść z domu of kors, a wychodzę czasem raz dziennie a czasem 2 razy w tygodniu. Dojazdów do położonego 5min drogi od domu auchan nie wliczam.

Co lubisz jeść na śniadanie: owsiankę/ coś słodkiego (2 gofry ze śmietaną i dżemem)/ 2 kanapki z pieczonego w domu chleba z pastą rybną (bywa lisner bywa domowa)/pasztetem/jajkiem/serem pleśniowym (camembert/brie/lazur) + ogórki konserwowe/pomidor. Codziennie piję szklankę-dwie soku z marchewki/jabłek/buraka/pietruszki(białej)/selera w różnych proporcjach. Ostatnio jedną kanapkę zamieniam na chleb z masłem, co by karoten się wchłonął

Co lubisz jeść na obiad : kotlety sojowe/ kurczak po chińsku (pierś, warzywa z hotexu chińskie, makaron sojowy lub ryżowy, ryż parboiled)/ kotlety mięsne/ gulasz/ zupa (rosół, pomidorowa z rosołu, szpinakowa, inne warzywne). Do kotletów makaron/ryż/kasza, jeśli kupimy gotową sałatkę typu colesław, to jest, jak nie ma to ogórki konserwowe/pomidor lub nic. Kasza, zupa i gulasz to moje małe zwycięstwa w żywieniu z TŻ. W mniej materialnie zadowalających momentach ziemniaki w mundurkach z majonezem albo makaron smażony z jajkiem to mój posiłek na śniadanie, obiad i kolację.

Co jako przekąskę : orzeszki ziemne/ miks studencki/ żurawina suszona/ raz w miesiącu mam taki tydzień, kiedy jem wszystko co czekoladowe, a jak nie ma czekolady to wszystko co słodkie/ w lecie lody (ok 2 filiżanki dziennie)/ kartonik malin/ sok pomidorowy lub wielowarzywny (z kartonu), ale wtedy wypijam cały 1 litr w ciągu dnia, na 2-3 razy, np. zastępuje mi on też kolację.
Poza tym piję ok 1litra wody z małym dodatkiem syropu (małym czyli, prawie nie barwiącym, na oko 1 łyżeczka na 0,5l wody) wymiennie z herbatą czarną/zieloną/owocową.

Co jako deser : w codziennym żywieniu nie serwuję sobie deserów, ale raz w miesiącu pieczemy ciasto

Ograniczenia żywieniowe : mam podejrzenie na alergię pokarmową, wiem, że to nie jajka, ale może to być nabiał lub gluten. Muszę to jeszcze sprawdzić.

Stan zdrowia: dobry
czy regularnie miesiączkujesz: tak
czy bierzesz tabletki hormonalne: nie
czy przyjmujesz leki z przepisu lekarza: nie
czy rodziłaś: nie
Preferowane formy aktywności fizycznej: domowe, nie mogę sobie pozwolić na karnet
Stosowane aktualnie i wcześniej preparaty : żadne
Stosowane wcześniej diety : Dukana (raz, 4 lata temu)







Ekspert SFD
Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120
Masz problem z przybraniem na wadze lub zgubieniem zbędnych kilogramów? Indywidualne plany dietetyczne i treningowe
  • 23 383 spalonych kg tłuszczu
  • 27 059 zbudowanych kg mięśni
Sprawdź więcej
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 36 Wiek 29 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 1710
Zapomniałam jeszcze dodać jako rodzaj posiłku kuskus (chyba pół szklanki suchego)+łosoś wędzony(50g)/tuńczyk/jajko+pomidor/ogórek surowy lub konserwowy+majonez (1 łyżka). Oprócz tego w momentach przypływu gotówki lubię sushi (1 na 2 miesiące) i surowy łosoś maczany w sosie sojowym. Porcję 300g zjadam w dwa dni jako przekąskę.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 36 Wiek 29 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 1710
Z pozytywnych dań przypomniałam sobie co jadłam kilka razy w tygodniu w lato - sałatę mix/roszponkę z tym co akurat miałam (mozzarella/ lazur, łosoś/ tuńczyk/jajko) + sos winegret
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Znawca
Szacuny 28 Napisanych postów 4025 Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 49718
Troszkę nakopane, ale rozumiem, że jeszcze jesteś w tej nieświadomości regulaminowej

Proponuję zapoznać się ze WSZYSTKIMI linkami tam zawartymi oraz z dziennikami wprawionych w układanie miski, dziewczyn. Te, to te, które działają tutaj od kilku m-cy i na pewno rozpoznasz je chociażby po ilości postów zawartych w temacie, nie mówiąc już o zrobionych pierwszych podsumowań

Czeka Cię niemała rewolucja, a profity z niej płynące to wyłącznie Twoja kwestia.
Działaj, ucz się, podglądaj, próbuj, a na pewno uzyskasz potrzebną Ci pomoc

Powodzenia!

I'm not beautiful like you. I'm beautiful like me.

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 2 Napisanych postów 638 Wiek 8 lat Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 8377
czekaj, matematyka mi się nie zgadza: byłaś SPORTOWCEM przez 7 lat, to było 10 lat temu a 4 lata temu skończyłaś liceum? czyli to było jak byłaś małym dzieckiem, tak? czy chodzi o profesjonalne uprawianie sportu, czy raczej hobby, zajęcia po szkole itp?
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 212 Napisanych postów 59591 Wiek 15 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 228104
Bubu, widzę, że zgłębilaś lekturę

Mnie natomiast ciekawi ile lat miałaś, kiedy się spasłaś i co Cię pchało do żarcia syfu, skoro twierdzisz, że masz wpojone zdrowe odżywianie się? Zwłaszcza wiek utuczenia się jest istotny.

Matka Chrzestna

NIEDOCZAS mam

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 2 Napisanych postów 638 Wiek 8 lat Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 8377
Marta
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 36 Wiek 29 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 1710
Profesjonalne uprawianie sportu w szkole sportowej. 10-12h tygodniowo. Jeździłam na zawody kilka razy w roku. Tak, byłam dzieckiem, jednak nie sądzę, że to ma jakieś znaczenie jeśli chodzi o to jak się postrzegam.

A co do regulaminu - to pierwsze forum, w którym mam trudność w odnalezieniu regulaminu. Zarejestrowałam się szybko, bo chciałam czytać ze zrozumieniem posty ze zdjęciami. Jakaś mała pomoc? Bo chyba nie mówisz o Koncepcji i Regulaminie Działu, który nie zawiera zbyt wiele (reguł).

Poza tym przeraża mnie ta lektura. Chcę zrobić coś dobrego dla siebie, ale czytanie wszystkiego wydaje się zajęciem na pół roku. Ale jeśli będąc tu nie mam innego wyjścia, to cóż, muszę się poddać ;)
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 36 Wiek 29 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 1710
Miałam 16 lat, kiedy zaczęłąm tyć, mając lat 17 już nie schodziłam poniżej 70kg. Wiązało się to z tym, że zarobione przeze mnie pieniądze lubiłam wydawać na jedzenie - w drodze do szkoły jakaś cukiernia, w szkole znowu pączek + kanapka ze sklepiku i obiad w stołówce. Albo inaczej - lubiłam wydawać na słodycze, to była taka chęć nie tylko zjedzenia, ale właśnie kupienia za swoje. Jakiś rodzaj buntu? W domu nigdy nie było słodyczy, tym bardziej w zapasie, a ja to już w ogóle miałam zakaz.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 10 Napisanych postów 6363 Wiek 42 lat Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 139534
Dokładnie, chodzi o Koncepcję i regulamin
Wiedzy jest ogrom, to i linków dużo, ale powoli dasz radę. Zacznij od:

http://www.sfd.pl/-t752315.html - co jedzą Ladies
http://www.sfd.pl/-t892526.html - jak "wrzucić miskę" w dziennik
http://www.sfd.pl/-t438773.html - trening z piłką w domu
http://www.sfd.pl/-t803543.html - trening dla zupełnie zielonych

To Ci pozwoli zacząć, czyli wyrobić sobie dobre nawyki żywieniowe i wdrożyć się w treningi siłowe.
Nie poddawaj się, tylko konsekwentnie czytaj, ucz się i wdrażaj w życie. Musisz się w końcu zdecydować na jakiś model treningów i dietę, nie możesz tak skakać, zaczynać, porzucać, znów się zapalać i znów odpuszczać. Poczytaj, przemyśl i jeśli model proponowany na tym forum Ci odpowiada, to działaj. I nie szukaj sobie wymowek (buty, zima itp.). Czas leci i nie wróci
Powodzenia.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 36 Wiek 29 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 1710
Shrimp - dziękuję za podsumowanie. Spiszę kilka misek to wrzucę, z tym będzie mi się na pewno łatwiej pracowało. Co do treningu - najlepiej by było gdybym co 2 tygodnie mogła robić coś innego, żeby mi się nie nudziło, więc pewnie będę musiała sobie sama uszyć taki plan na miarę.
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

need some help..

Następny temat

DT Fitki, która potrzebuje mocnego kopa

aerofull