człowieku jest tyle metod na zrobienie progresu... nie ma co wszystkiego zwalać na hormony. zresztą z niskim poziomem hormonów męskich (w normie) też idzie normalnie cwiczyć na siłowni i mieć efekty.
a cukry proste nie są takie złe.
weź sobie może odpocznik tydzień/dwa - idź na basen, posiedź w jacuzzi, wypij browara w weekend, dobrze się wysypiaj, a potem na nowo rusz z treningami - pokombinuj - 6 tygodni splita, 6 tygodni fbw, potem znów splita, potem HST. kombinuj z dietą, jedz więcej węgli po treningu, mniej w ciągu całego dnia.
jak nabierzesz troche miesni łatwiej też będzie
zgubić tłuszcz. możesz sprobówać też diety typu IF. potem możesz dołączyć kreatyne.
to że tłuszcz ci się odkłada w jednym konkretnym miejscu, to wcale nie oznacza że winne muszą byc hormony - może taką masz genetykę. zresztą nie jesteś "cały wyrzeźbiony". jakoś nie widać żył na barkach i udach. u mnie je widać, a mimo to mam trochę tkankti tłuszczowej na brzuchu i klatce.
z dietą też można kombinować na milion sposobów - zalewa cie przy węglach, to zwiększ ilość tłuszczu.
białka wg. mnie nie ma sensu brać > 2g.
1.5g białka to wcale nie jest mało