Siemaneczko, dzisiaj plecy,nogi,bicek. Poszło nieźle... pod koniec srałem już żarem, ale mimo wszystko poszło wszystko co zamierzałem.
Podciąganie na drążku szeroko( z przeciwwagą ) 12/12/12/12
Podciąganie na drążku wąsko ( z przeciwwagą) 12/12/12/10
Ściąganie drążka w siadzie 12/12/12/10
Przyciąganie linki w siadzie 12/12/12/11
Przysiad 12/12/12/12
Wypychanie ciężaru na suwnicy 12/12/12/10
Prostowania nóg w siadzie 12/12/12/12
Uginanie ramion ( hantle ) 12/12/12/12
Młotek 12/12/12/10
Uginanie ramion (sztanga łamana ) 12/12/10/10
Uginanie ramion wyciąg 12/10/10/10
Po treningu areoby : 40min na orbitreku. Takiej chęci na kardio jak dziś oj dawno dawno nie miałem z czego się osobiście gorąco cieszę.
Zajawiłem się lekko na tą maszynę i planowane na jutro w DNT 40min + ~20min rowerek stacjonarny. Prawdopodobnie pójdzie to rano na czczo.
Jeżeli chodzi o michę nie do końca jakbym chciał. W rozjazdach cały dzień z tego powodu wydłużone okno... ale odbiję sobie jutro i pociągnę dłużej post.
W kaloriach się zapiąłem a jeżeli chodzi o makroskładniki trochę mało białka . Jutro spoko dzień to "skokszę" jakąś fajną michę.
Dla przykładu jeden posiłek z mięskiem :D
