Szacuny
1
Napisanych postów
17
Wiek
36 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
431
kotlety sojowe to jest zawsze opcja awaryjna, nie przepadam specjalnie ;/ ponieważ ogólnie jestem słaba przez anemię i niedawno zaleczoną kandydozę, dietetyczka zaleciła mi zdrowe tłuszcze, jak kokosowy, lniany czy masło klarowane, bo podobno dodają energii. uwielbiam masło, olej kokosowy używam sporadycznie, bo nawet mnie, ogromną fankę wszystkiego co kokosowe, na dłuższą metę po prostu mdli.
przez pewien czas jadłam na kolację koktajl z awokado, mleka sojowego, zarodków pszennych, płatków migdałów i minimalnej ilości miodu, tak do smaku. podobno miało mnie to jakoś tam wzmocnić, tak lekarz mówił. mam tak ograniczony jadłospis, że niektóre kombinacje po prostu szybko mi się przykrzą...
i codziennie sobie przysięgam, że zacznę ważyć jedzenie i wszystko spisywać. mam straszny kocioł w pracy i na uczelni, bronię się za dwa miesiące, wiecie jak to jest ;/
Zmieniony przez - MarzipanLady w dniu 2013-04-19 16:37:05
Szacuny
0
Napisanych postów
623
Wiek
38 lat
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
11640
Elo elo, mam dobre wieści. Byłam dziś na basenie i sprawdziłam na sobie, że przy pływaniu nawet crawlem czy grzbietem pracuje wewnętrzna i zewnętrzna część nóg. Musisz tylko płynąć poprawnie technicznie, a jak chcesz naprawdę poczuć te mięśnie, to musisz płynąć na maksa, najbardziej to poczujesz płynąc same nogi na desce, na maksa. A tak przy okazji, to czytałam tutaj, że u niektórych dziewczyn, aby zaczynało schodzić z dołu, najpierw trzeba tak schudnąć, że góra jest zasuszona i u niektórych bardzo ciężko ruszyć uda (wynika to z natury organizmu kobiety). Poza tym mam nadzieję, że wiesz, że nie da się zrzucić tłuszczu z jednej tylko części ciała. Więc nawet ćwiczenia na te partie nie dadzą tak wiele. Ale oczywiście warto wzmacniać te mięśnie, bo im większy mięsień, tym więcej on kalorii pali.
Szacuny
216
Napisanych postów
36673
Wiek
41 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
115972
MarzipanLady - Panie pewnie Ci coś doradzą, od siebie dodam, że w tym "sporcie" sprawdza się często ... monotonia. Dlatego, że "monotonne" posiłki pozwalają kontrolować odpowiednią podaż B/WW/T. A po jakimś czasie, gdy już bardziej intuicyjnie wiemy co i w jakich ilościach możemy jeść, łatwiej idzie wplatanie coraz to ciekawszych produktów i urozmaicanie posiłków.
Powodzenia życzę, zresztą figura ok, będzie dobrze ;)
Szacuny
1
Napisanych postów
17
Wiek
36 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
431
czyli sugerujesz ustalić sobie jeden-dwa sztywne jadłospisy i póki coś z wagą/sylwetką nie drgnie, to się tego trzymać? największy problem z motywacją mam taki, że jak nie widzę wyników to mi się szybko odechciewa ;/ trochę mnie te wewnętrzne uda po pływaniu podbudowały, jutro znowu zasuwam na 8 rano :)
Szacuny
0
Napisanych postów
623
Wiek
38 lat
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
11640
Ustal sobie jakiś rozkład (więcej kcal i tłuszczu niz w tej misce co podałaś) i się na razie spróbuj tego trzymać, a później można modyfikować. Jadłopis raczej bym sobie urozmaicała, żeby się nie znudzić i nie zniechęcić. Rób pomiary obwodów co tydzień. Jak będziesz robić co trzeba, to szybko zobaczysz efekty, które Cię zmotywują. Wpisz jutro tutaj, jak ten Twój trening na basenie wyglądał i wrzuć miskę, nawet na oko. Miłego pływania
Szacuny
1
Napisanych postów
17
Wiek
36 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
431
ciężko to nawet treningiem nazwać, po prostu pływam sobie w kółko... wynalazłam na YT dwudziestominutowy trening na uda zewnętrzne, tak na pierwszy rzut oka bardzo mi się podoba, 20 minut dziennie dam radę spokojnie wygospodarować, nawet jeśli nie zdążę na basen. czy powinnam już ważyć jedzenie, czy tylko trzymać się zawartości składników?
Szacuny
0
Napisanych postów
623
Wiek
38 lat
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
11640
Wiesz co, ja za dużo radzić nie chcę, bo nie jestem ekspertem, ale jak możesz, to zawsze lepiej ważyć, bo na oko można źle ocenić na początku. Jak będziesz wiedziała, ile coś waży, to potem samo Ci wyliczy BTW. Musisz sama sobie policzyć albo u kogoś w dzienniku podpatrzyć co do ilości kcal i rozkładu BTW, chyba że ktoś tu Ci wyznaczy. To może byś wprowadziła coś nowego do tego pływania w kółko? Różne style, pływanie z deską, zmiana tempa itd. Takie pływanie wolnym tempem w kółko raczej za dużo Ci nie da, powinnaś czuć mięśnie, dostać zadyszki. Ja bym dała sobie spokój z treningiem tylko na jedną partię. Jak nie masz czasu na siłkę, to kup sobie piłkę i znajdź tutaj trening do ćwiczenia w domu - na pewno będą lepsze efekty niż treningi z YT na jedną partię. Jak chcesz mieć lepsze efekty, to zamiast samego basenu w kółko, zamieniłabym jego część na trening siłowy.
Szacuny
1
Napisanych postów
17
Wiek
36 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
431
zrobiłam dzisiaj 60 basenów, trzy serie 10 x żabką krytą i 10 x nogi jak do kraula, z deską, i faktycznie te nogi poczułam, bo żabka to już jak spacer prawie, mimo, że tempo mam niezłe, w ogóle się nie męczę. z basenu nie zrezygnuję z uwagi na serce, ale właśnie chętnie dołożyłabym coś więcej, żeby się zmęczyć ;/
jeśli masz na myśli swiss ball, to taką już mam, kupioną na jakiejś obłędnej promocji kilka lat temu :)
Zmieniony przez - MarzipanLady w dniu 2013-04-22 11:37:17