Witam,
2 tygodnie temu nieszczęśliwie upadłam i co się okazało, prawdopodobnie mam zerwane wiązadło krzyżowe. Lekarz proponował mi artroskopię, jednak odmówiłam i w zamian wypisał receptę na ortezę. Przy wczorajszej wizycie kazał zmienić kąt zgięcia z 10 na 45 i stopniowo zwiększać.
W ortezie kąt zmienia się co 20 stopni, stąd moje pytanie czy ktoś bardziej doświadczony w tym temacie mógłby mi poradzić co jaki czas mam zwiększać kąt? Zastanawiam się także czy postąpiłam słusznie odmawiając przyjęcia na oddział a w zamian będę miała rezonans za 2 miesiące?Dodam że jestem już zapisana na wrzesień na rekonstrukcję ACL.
2 tygodnie temu nieszczęśliwie upadłam i co się okazało, prawdopodobnie mam zerwane wiązadło krzyżowe. Lekarz proponował mi artroskopię, jednak odmówiłam i w zamian wypisał receptę na ortezę. Przy wczorajszej wizycie kazał zmienić kąt zgięcia z 10 na 45 i stopniowo zwiększać.
W ortezie kąt zmienia się co 20 stopni, stąd moje pytanie czy ktoś bardziej doświadczony w tym temacie mógłby mi poradzić co jaki czas mam zwiększać kąt? Zastanawiam się także czy postąpiłam słusznie odmawiając przyjęcia na oddział a w zamian będę miała rezonans za 2 miesiące?Dodam że jestem już zapisana na wrzesień na rekonstrukcję ACL.
Krzysztof Piekarz