Na siłownię chodzę 3 razy w tygodni, jakoś idealnie wyliczonej diety nie mam, ale uważam co i ile jem. Poza tym trenuję piłkę ręczną, co wiąże się z treningami na których przede wszystkim się biega a czasem ze zwykłym bieganiem. Duży posiłek zjadam 2-1,5h przed rozpoczęciem. Zazwyczaj po takim treningu jem coś małego (zazwyczaj banan, czasem inny owoc, jogurt) a porządny posiłek zjadam dopiero 1h później. Czy należało by się martwić katabolizmem czy ta mała przekąska wystarczy aby go zatrzymać ?
Np. dzisiaj był trening wyjątkowo biegowy, godzinka w terenie. W szatni zjadłem jogurt(153 kalorie) i duuuuże jabłko. Następny posiłek był (wyjątkowo, zawsze jest to ok. 1h) dopiero prawie 2h później. To źle ?
Np. dzisiaj był trening wyjątkowo biegowy, godzinka w terenie. W szatni zjadłem jogurt(153 kalorie) i duuuuże jabłko. Następny posiłek był (wyjątkowo, zawsze jest to ok. 1h) dopiero prawie 2h później. To źle ?
Krzysztof Piekarz
