U mnie wygląda to tak że ok 2-3 tyg przed waga wchodzę na dietę wysoko białkową, końcówkę kilogramów docinam odwadniając się, problemem jest ważenie w dzień turnieju, wtedy staram się zejść do jak najniższego bf (albo startuje kat wyżej, zależy od rangi zawodów i od kat wagowych bo często z braku zawodników są zmieniane kategorie).
Moja waga przy lekkich treningach sw 4x w tyg 82-83kg, przy wzroście intensywności treningów waga spada do ok 80 a celem na wage jest 73 (czasami 77 zazwyczaj na turniejach "sparingowych" żeby było więcej walk)
Jeśli ważenie jest na drugi dzień to zbijanie tych paru kilo nie robi dużej różnicy. Po ważeniu uzupełnienie płynów, porządna kolacja i bardzo delikatne śniadanko zazwyczaj wtedy na walkę mam 75/6 kg.
Dużą role odgrywa wiek ja mając
17 lat, zbijałem niewiele nieraz wcale, teraz po 7 latach strtów bardzo ciężko mi zbijać i czuję coraz gorszą wydolność z startu na start(chyba pora wybrać się wyżej :) )
większość turniejów odbyłem w judo + kilka prób na zawodach mma i bjj/sf