Witam, mam 17 lat i we wtorek (wczoraj) na wf kolega kopnął mnie w lewą nogę, a dokładnie w piszczel. Po przewróceniu się zobaczyłem, że kolano jest tak jakby nie na swoim miejscu, przesunęło się w lewo, więc "nastawiłem" je z powrotem. W ciągu 30 minut byłem w szpitalu i zrobiono mi zdjęcie RTG kolana i lekarz powiedział, że miałem zwichniętą rzepkę, jednak ta wróciła na swoje miejsce. Powiedział też, że może zrobić artroskopię, ale woli się wstrzymać i dał skierowanie na kontrole za tydzień.
Wszystko wydawałoby się w porządku, jednak kolano trochę mi napuchło, lekarz kazał okładać lodem i smarować maściami, więc to robię, jednak cały czas czuję ból. Ból występuje w przedniej części kolana i mam wrażenie, że coś tak jakby jest napięte.
Teraz co mnie martwi...
- Czy w przypadku, gdy rzepka wróciła na swoje miejsce, artroskopia będzie potrzebna?
- Gram w siatkówkę i kolejnym pytaniem jest, czy jest jakiś przybliżony okres, gdzie nie mogę uprawiać sportu? Tzn. jak długo trwa leczenie + ew. rehabilitacja
Pozdrawiam
Wszystko wydawałoby się w porządku, jednak kolano trochę mi napuchło, lekarz kazał okładać lodem i smarować maściami, więc to robię, jednak cały czas czuję ból. Ból występuje w przedniej części kolana i mam wrażenie, że coś tak jakby jest napięte.
Teraz co mnie martwi...
- Czy w przypadku, gdy rzepka wróciła na swoje miejsce, artroskopia będzie potrzebna?
- Gram w siatkówkę i kolejnym pytaniem jest, czy jest jakiś przybliżony okres, gdzie nie mogę uprawiać sportu? Tzn. jak długo trwa leczenie + ew. rehabilitacja
Pozdrawiam
Krzysztof Piekarz