Szacuny
0
Napisanych postów
20
Wiek
33 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
158
słuchajcie, nie chcę jakoś horrendalnie zmieniać swojej diety. uważam, że odżywiam się całkiem nieźle i zdrowo. tłuszczu raz w moich posiłkach jest więcej, raz mniej. fakt, zazwyczaj nie jadam tłuszczu, ponieważ zwyczajnie go nie znoszę. nie toleruję. jem owszem, ale w małych ilościach. wolę chude, suche mięso, po co zmuszać się do jedzenia większej ilości? nie używam także masła, rzadko coś smażę... zwyczajnie tego nie lubię.
Zmieniony przez - cornell93 w dniu 2013-01-22 20:26:05
Szacuny
54
Napisanych postów
13783
Wiek
35 lat
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
111973
Nikt tu nie będzie akceptował takiej ilości tłuszczu, jeśli ci zdrowie nie miłe to jedz jak chcesz, ale nie w Ladies. Tutaj mamy swoje zasady, dzięki którym oprócz sylwetki dążymy do lepszego zdrowia. Jak chcesz niszczyć swój organizm bo "nie lubisz tłustego" to może zmień forum i praktykuj swoją dietę gdzie indziej.
Nie nie jesz zdrowo, widać to po twojej sylwetce. Gdybyś jadła zdrowo byś nie prosiła o pomoc, której nie chcesz bo nawet nie chcesz się postarać o zmianę nawyków żywieniowych.
W każdym razie życzę powodzenia.
Zmieniony przez - UNKNOVVN w dniu 2013-01-22 20:54:35
what doesn't kill you makes you stronger.
▪█─────█▪
Szacuny
0
Napisanych postów
20
Wiek
33 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
158
nie jadłam zdrowo. teraz jem. utyłam tak w ciągu kilku miesięcy (czerwiec-listopad), kiedy jadłam w kółko tylko słodycze... ;) teraz mam problem z pozbyciem się pozostałości po tym.
Zmieniony przez - cornell93 w dniu 2013-01-22 22:15:49
Szacuny
0
Napisanych postów
20
Wiek
33 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
158
hmm to może zaproponujcie mi coś konkretnego co do mojej diety... mówię poważnie. ja nie wiem, nie mam pojęcia. jem dużo nabiału, węglowodanów stosunkowo chyba też sporo. co mam zacząć jeść, by uzupełnić poziom tłuszczu w diecie? tak, żeby było rozsądnie i zdrowo...
Tu masz wszystko na temat jedzenia. Ja na początku też się stawiałam, jeśli nie wierzysz - zerknij moj dziennik. Teraz wiem, że nie było potrzeby, da się wszystko ogarnąć. Na początku wydaje się być trudne, w moim przypadku zmieniłam nie tylko nawyki, ale podejście do samej siebie. Nie gotowałam - gotuje, nie pieklam - piekę. Mam jeszcze zbyt niski staż na forum zeby uwazac siebie za jakikolwiek "wzór" i nie o to mi teraz chodzi, chciałam pokazać podobną sytuację. Moja miska pewnie nadal nie jest idealna, ale po 3 tygodniach nie widzę zastrzeżeń. W końcu robię coś dla siebie i nie jest to zajadanie się czekoladkami. Mimo wszystko wyczuwam podobieństwo naszych "dzienników" i trzymam za Ciebie kciuki. Buzka :*:)
Zmieniony przez - omn_nom_nom w dniu 2013-01-22 22:38:35
“(...) Live fast. Die Young. Be Wild. And Have Fun
Who are you?
Are you in touch with all of your darkest fantasies? Have you created a life for yourself where you’re free to experience them? I have.
I am f***ing crazy. But I am free.”
Szacuny
0
Napisanych postów
20
Wiek
33 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
158
dziękuję Ci za bardzo ciepłe słowa. ja mam wrażenie, że jestem wręcz uzależniona od cukru ale walczę z tym. postaram się ogarnąc, poczytam troszkę... :) dziękuję :) ja gotuje cały czas. ale widzisz, dziś np zrobiłam zupę na wołowej kostce rosołowej. marchewka, pietruszka, brukselka, fasolka zielona, szpinak... wszystko na ostro, doprawione śmietaną 18%. z resztą chyba wszyscy wiemy jak "biednych studentów stać na dobre mięsko ;)
Szacuny
0
Napisanych postów
861
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
15339
bez przesady. wbrew pozorom te wszystkie słodycze, serki, deserki i inne słodkie cuda przemysłu są droższe niż upieczony kawał schabu albo wrzucenie kilku kawałków mięsa do gara zupy. jeżeli miałaś możliwość zajadania się słodyczami, to tym bardziej możesz zajadać się mięsem. jak bez emocji policzysz ile kosztują wspomniane słodycze to okaże się, że mięso drogie nie jest.