Mieć absolutne przekonanie o słuszności tego na co się zdecydowałaś i nie dać sobie wmówić, że jest inaczej.
Nie raz usłyszysz, że: po co się tak katować, że człowiek potrzebuje wszystkiego, ale w niewielkich ilościach (patrz cukier kryształ

), że nie można sobie odmawiać przyjemności, bo życie jest krótkie, że imieniny, że urodziny, że boże narodzenie (ups, już niedługo), że masz kwadratowe nogi, że masz wielkie muskuły, że zniknął Ci biust, bla, bla, bla... Ach, no i że SEKTA
Zlewasz i robisz swoje.
A tak poza tym to klasyk: nie pyerdolić; zapyerdalać! czyli spijać każde słowo z ust moderatorów i wykonywać co powiedzą bez mrugnięcia choćby jedną rzęsą (chociaż nie, ja mrugałam zawsze jak mi Szefowa chciała zabierać kalorie

...a potem oddawałam

).
A dzienniczek, jak masz czas, to pewnie, poczytaj. Miałam to szczęście, że mnie obliques za rączkę prowadziła i na tyle zdrowego rozsądku, że szłam grzecznie gdzie powiedziała, więc w dzienniczku znajdziesz i suplementację, i treningi (polecam wytrzymkę), a nawet przepis jak upiec królika czy jak wykonać pudla z kalafiora
Z konkretów:
- masuj skórę i smaruj sobie jakąś mazią żeby w trakcie redukcji się ładnie obkurczała,
- zainwestuj w porządny stanik -
gorset sportowy (są dwa tematy na forum - poczytaj).
A tak poza tym, to tu nie ma wielkiej filozofii i wbrew temu co podejrzewa wielu (nie wymienię ilu członków mojej rodziny

) nie łykamy tu magicznych pastylek i nie chudniemy od tego podczas snu, tylko trzymamy czystą miskę i zapyerdalamy jak króliczki Energizera. Takie to proste
