Witam. Jestem kilka dni po rekonstrukcji acl. Kolano wygląda dobrze: nie ma żadnego krwiaka, opuchlizna nieznaczna, obrzęk malutki, w sumie to nic nie boli podczas lezenia, siedzenia. Kolano moge zgiąć spokojnie do 70stopni ale orteze mam ustawioną narazie na 30s do pierwszej kontroli. Wyprost jest, do przeprostu troche brakuje porównujac z nogą zdrowa. Chodzi mi o to czy latwo moge w tej fazie uszkodzic przeszczep? I czy bedzie to dla mnie odczowalne czy moze sie tak stac a ja nawet nie bede o tym wiedzial. Oczywiscie uwazam na noge jak moge: chodze o kulach, na dwor jak cos to orteze rowniez zakladam, nie forsuje kolana.
Prosze o odpowiedz na moje pytanie gdyz ta wiedza jest mi niezbedna
Prosze o odpowiedz na moje pytanie gdyz ta wiedza jest mi niezbedna
4

Krzysztof Piekarz