SFD - po prostu najlepsze ceny! RABATY DO 90%
SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne Forum

dziwna sytuacja psychologiczna?

temat działu:

Sztuki Walki

słowa kluczowe: , ,

Ilość wyświetleń tematu: 8148

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 2 Napisanych postów 277 Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 989
(sorry)...będzie zadyma

http://www.wypozyczauto.pl - Twoja wypożyczalnia samochodów

...
Napisał(a)
Znawca
Szacuny 31 Napisanych postów 1359 Wiek 40 lat Na forum 20 lat Przeczytanych tematów 22410



Widzicie trzeba uważać bo wcale nie oznacza to że ktoś cwaniaczy.
Dlatego ja się nie patrzę jakoś tak nahalnie żeby nie wysyłać sygnałów wiadomo komu,i nie zostać tak odebranym

Zmieniony przez - Jezi w dniu 2012-07-07 12:08:22
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 7 Napisanych postów 798 Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 4213
takie zioranie w celu speszenia czy tam przestraszenia kogos to tez forma niby kozactwa ;D dobra wiemy juz o co chodzi :) a filmik dobry heh

Pewnosc siebie to najwieksza broń

...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 42 Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 2062
jest jakas ksiazka na ten temat? moze jakies metody ktorych stosuje sie w wojsku? Slyszalem chyba ze np w zielonych beretach zolnierz musi miec tak opanowany kontakt wzrokowy ze staczaja takie "pojedynki wzrokowe" nawet z tygrysami, zeby je speszyc swoim wzrokiem.
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 42 Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 2062
Wydaje mi sie ze osoba o przeciwnym stanie psychicznym jest ten bokser. Prosze zobaczyc chociazby 1:39 na filmie. Jak sie do tego zblizyc? Boks trenuje, na silownie chodze, ale ciagle pozostaje ten "strach" ktory sie objawia np niekontrolowana mimika twarzy, czy jakims spieciem w brzuchu jak "cos sie dzieje".



...
Napisał(a)
Znawca
Szacuny 31 Napisanych postów 1359 Wiek 40 lat Na forum 20 lat Przeczytanych tematów 22410
Dobra może po prostu twój układ nerwowy jest taki że nie będzie z ciebie fightera ani żadnego ulicznego zabijaki.A to że zacząłeś coś robić bo pewnie przed tym okresem czułem się taki sam tylko wizualnie byłeś mniejszy i tam jakieś umiejętności masz trochę większe.
Ale pewnie boisz się że gdy już powinieneś komuś dać radę to boisz się co będzie jak jakiś chudy koleś co nic nie trenował ci dołoży.Jakbyś nic nie trenował nie miałbyś chociaż tej presji.A teraz rozkminiasz i dumasz nad czymś czego nie zmienisz.

Zmieniony przez - Jezi w dniu 2012-07-08 20:06:35
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 42 Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 2062
jakie rozwiazanie?
...
Napisał(a)
Znawca
Szacuny 31 Napisanych postów 1359 Wiek 40 lat Na forum 20 lat Przeczytanych tematów 22410
Musisz się temu poddać.Lepie być miłym kolesiem niż jakimś zawadiaką.Jak ktoś jest za bardzo narwany może się w niezłe g**** wp******ić.
Po prostu sobie powiedz że jak ktoś cię zaatakuje to po prostu będziesz się bronić.A to że jesteś byk i coś tam łapkami umiesz machać to ci tylko pomoże,da większą szanse.A tak sam to nie szukaj specjalnie wrażeń,to że gdzieś na mieście ktoś cię prowokuje to wiesz często jest więcej osób niż jedna.Po prostu się nie zatrzymuj i tyle.
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 42 Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 2062
znalazlem w internecie dosc ciekawy artykul

http://fighter.pl/ulica-strach-przed-walka

wkleje jego tresc:

"Strach przed walką uliczną

Jeśli strach przed walką paraliżuje Cię do tego stopnia, że nie jesteś w stanie się bronić, ten artykuł pomoże Ci go przezwyciężyć. Rady tu zawarte stosujesz bez żadnych gwarancji i na własną odpowiedzialność.

Podziękowania dla Chrisa, administratora [kultowego, nieistniejącego już] Gorinkan Forum za zgodę na zamieszczenie tutaj Jego tekstu. Chris pisał:

U mnie funkcjonuje dość prosty mechanizm - strach zamienia się szybko we wk***ienie i "żądzę mordu"... Poza tym, już jako dziecko zauważyłem, że gdy sobie powiem: "niech się dzieje co chce - najwyżej mnie zaj**ią", to strach znika i pojawia się coś w rodzaju euforii.

W sytuacjach "dziwnych", ma się do wyboru - uciekać lub walczyć. Gdy człowiek zdecyduje się na walkę, strach sam znika. Dopóki jesteś niezdecydowany, odczuwasz strach - ucisk w okolicy żołądka, sztywność, drżenie kończyn... W momencie gdy podjąłeś decyzję i ruszasz na przeciwnika - wszystko samo się "reguluje". To tak jak ze stanami przedstartowymi - w szatni ma się ciężkie nogi, w głowie pustkę, dziwne odczucia w okolicy splotu. Gdy wychodzisz na ring - wszystko to znika, pozostaje koncentracja i gotowość do działania.

Zauważyłem, że na ulicy zawsze potrzebny jest dobry motyw. Albo bronisz siebie, albo innych. Mając dobry motyw, jesteś w stanie wykrzesać z siebie o wiele więcej, niż walcząc "dla przyjemności" (są i takie poj**y), lub jakiejś pop******onej idei (honor podwórka np).

Czyli reasumując: strach (to znaczy jego fizjologiczne objawy) jest rzeczą normalną. Strach znika gdy powiesz sobie: "proszę - zaj**cie mnie, tylko ja spróbuję przedtem zaj**ać kilku z was" (czy coś w tym stylu - każdy używa innego słownictwa w swojej "wewnętrznej mowie") i ruszasz na gościa (gości).

Praktycznie to jest tak, że gdy pożegnasz się z życiem, to nie ma się już czego bać. Pojawia się euforia, masz wrażenie, że twoje ciało samo wie co robić, bólu nie czujesz... (prawdopodobnie płyniesz na fali noradrenaliny, czy kij wie czego - to nawet dość przyjemne uczucie).

Gdy zaczynasz kombinować, wyobrażać sobie, co by się mogło stać, lub masz opory przed uszkodzeniem menela, lub zwracasz uwagę na otoczenie, to nie uzyskasz tego stanu."



Wydaje mi sie ze w sumie jest tutaj sporo cennych uwag.

Co o nim uwazacie?

Moze byscie cos jeszcze dodali?
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 2 Napisanych postów 277 Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 989
Zasada "straty" działa w wielu innych przypadkach. Sam pamiętam, jak przez mój lęk wysokości nie mogłem przekroczyć pewnej wysokości na ścianie wspinaczkowej. Cały się trząsłem. Kumpel krzyknął "właź, najwyżej odpadniesz" i wszedłem.
Co do motywu - oczywiście, że honor podwórka itp. to żaden motyw. Z ideą obrony siebie/innych zgadzam się w 100%.
Aha, a co do tego, że "zanim mnie zaj**, to ja zaj***e kilku z was", wolę raczej bardziej uniwersalne stwierdzenie, które pasuje nie tylko do sytuacji ulicznych: "dopóki walczysz - jesteś zwycięzcą"

http://www.wypozyczauto.pl - Twoja wypożyczalnia samochodów

Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Shane Cameron vs Monte Barrett KO

Następny temat

Haye - Chisora 14.07.2012

electro
Polecane artykuły