chciałabym się trochę rozciągnąć.kiedyś (dawno temu :) )tańczyłam i wtedy byłam naprawdę rozciągnięta.teraz pozostało mi juz po tym tylko wspomnienie.chciałabym wrócić do dawnej formy-stąd moje pytanie: czy lepszy będzie streching czy może pilates? czytałam gdzieś że po pół roku ćwiczenia pilatesa robi się szpagaty, ale jakoś nie chce mi się w to wierzyć.:)
czy ktoś mógłby mi pomóc? z góry dziękuję.
czy ktoś mógłby mi pomóc? z góry dziękuję.
Krzysztof Piekarz
