Jakoś nie jestem przekonany. Trafiają się ludzie i parapety. Większość osób chce na początku "zrzucić trochę tłuszczu z brzucha, ale nabrać mięcha na górze, no i żeby siła poszła do przodu" i zamierza się odżywiać zdrowo poprzez eliminację wszystkich tłuszczy.
Co do samych supli- rzeczywiście tutaj jest ciekawie. Albo się wierzy w ich magiczną moc, albo demonizuje.
Odchudzanie (wróć: redukcję, bo przecież nie jestem grubaskiem, tylko sportowcem) zaczyna się od wyboru spalacza, który jak wiadomo spala tłuszcz. (Przecież to wynika z nazwy, heloł) Nie wiadomo po co wyrzucać kasę na dietę, skoro i tak pozbędziemy się tłuszczu.
Jeżeli chodzi o budowanie masy, to się nie urośnie bez
białka w proszku. Ewentualnie dorzucić kreatynkę i nawet nie potrzeba kurczaka z ryżem.
Dużo gorzej wygląda sprawa z demonizowaniem. Naczytają się ludzie tego typu artykułów (20 kg mięsa w rok, suplementy zawierają to samo, co kiedyś sterydy) i potem trzeba ludziom tłumaczyć, że istnieje subtelna różnica pomiędzy braniem BCAA, a zastrzykami w tyłek.
Zmieniony przez - Pandarek w dniu 2012-01-05 19:54:00