Po pierwsze witam.
Po drugie cytuje 2 panów "jestem za stary bo mam 16 lat/84 kg i 192 cm wzrostu" - stary tez mam 16 lat moze co do wagi i wzrostu to ja mam 59kg/173 cm i jezdze "extreme" na szosie(dziwnie to troszke brzmi ale chodzi mi o to ,ze trenowalem ,a aktualnie stwierdzilem ze samemu sobie tez poradze xD).Wg mnie to
po trzecie ;p 0
wiary w siebie ja tez moze i mam gorsze dni ale nigdy nie stwierdzilem ze jestem za slaby na kolarstwo czy cos podobnego.Wrecz przeciwnie jak tylko pomysle sobie ze mam szanse zostac pr0 rowerzysta to czuje ze mi serce zaczyna szybciej bic i jest tak za kazdym razem.Nie patrz na innych i nie dumaj czy jestes za stary czy nie tylko bierz du** w kroki i zasuwaj na rower reszta sama kiedys wyjdzie.Po czwarte cytuje Zaborek-"no w kolarstwie to juz nic nie zdzialasz" to ,ze zaczyna ktos trenowac w wieku
16 lat to wcale nie znaczy ze jest z gory przekreslony.Znam osoby ktore zaczynaja i mam do nich
respect bo uwazam ,ze oni tez maja szanse dogonic nawet mnie (oczywiscie ja jestem na rowerze Immortal bez przechwałek xDD

).Tak na podsumowanie mam do powiedzienia tyle, ze nigdy nie jest za pozno no chyba ze klepnela ci juz 30-40 (wtedy trening zostaw dla wnuka ;p)
Ps:Szukam tematu na forum dotyczacego
treningow w moim wieku tak dla porownania badz rady ktoregos ze starszych kolegow.
Papa i pozdrowionka.;*(cmok całuśny Lordnami)