Zajrzyj do dziennika bulinki_86. Ona też walczy ze słodkim smakiem, zobacz jak świetnie sobie radzi
Niezły mam zapłon, ale poczułam się wywołana do tablicy, więc się wypowiem w kwestii słodkiego. Dopóki sama "panowałam" nad swoją miską to faktycznie uzależnienie od słodkiego było ode mnie silniejsze i nawet dłuższa abstynencja kończyła się kilkudniowym ciągiem kompulsywnych zachowań z gatunku żreć-rzygać. Ale dzięki SFD nauczyłam się tak jeść, że mój organizm nie tylko nie domaga się już słodyczy, ale słodkiego smaku w ogóle. Przez długi czas funkcjonowałam tu bez śmieci, ale z dużą ilością słodzika, a teraz używam go minimalnie lub wcale, z przewagą wcale
Także potwierdzam, siła jest w Tobie
Powodzenia życzę i wytrwałości!
Niezły mam zapłon, ale poczułam się wywołana do tablicy, więc się wypowiem w kwestii słodkiego. Dopóki sama "panowałam" nad swoją miską to faktycznie uzależnienie od słodkiego było ode mnie silniejsze i nawet dłuższa abstynencja kończyła się kilkudniowym ciągiem kompulsywnych zachowań z gatunku żreć-rzygać. Ale dzięki SFD nauczyłam się tak jeść, że mój organizm nie tylko nie domaga się już słodyczy, ale słodkiego smaku w ogóle. Przez długi czas funkcjonowałam tu bez śmieci, ale z dużą ilością słodzika, a teraz używam go minimalnie lub wcale, z przewagą wcale
Także potwierdzam, siła jest w Tobie
Powodzenia życzę i wytrwałości!taka sobie Buli-Buli:
http://www.sfd.pl/Redukcja_do_oceny_i_poprawy._Trening_siłowy__co_i_jak_-t778021.html
W razie potrzeby, możecie mnie zawsze wezwać.
W ciągu miesiąca, zgodnie z naszymi zasadami schudła tak, że szczena opada. Ciało zmieniło się jej nie do poznania, ciężko było uwierzyć, że to ta sama osoba. Ale wlazła wczoraj na wagę i... Okazało się, że schudła "tylko" dwa kilo. No i nabluzgała nam, że przez nas straciła czas, bo mogła swoimi sposobami (czyt. głodzeniem się i jedzeniem 10 łyżeczek cukru dziennie) schudnąć w miesiąc 4kg

