Stało się to na nartach pod koniec grudnia. W rezonansie magnetycznym zostało napisane "ciągłość więzadła ACL nie jest zachowana, widoczne są jedynie pojedyncze pasma", "MCL zerwane". Jeden lekarz zaleca rekonstrukcję, drugi odwleka. Nie wiem co mam robić. Bardzo PROSZĘ O RADĘ I POMOC Może z częściowo zerwanym więzadłem nie trzeba operacji. Lubię czasem ruch typu aerobic, pływanie, spacery , narty. Chciałabym normalnie funkcjonować A jesli operacja - jest jeszcze kwestia rehabilitacji po operacji. Prawidłowa rehabilitacja to druga połowa sukcesu, ale mało kto zna schemat po operacji ACL. Gdzie więc znaleźc dobrych rehabilitantów. Prorzę bardzo o pomoc
rehabilitacja to jedno a dobrze wykonany zabieg to drugie polecam ci zrobic go prywatnie a jesli nie ma keszu to wkrec sie gdzies do szpitala klinicznego po dobrze wykonanym zabiegu bedziesz cieszyc sie dalej z zycia bo bez zabiegu bedzie lipa znam to zdoswiadczen kolegow pozdrawiam
1171719556000
kradam
Wysłana - 17 lutego 2007 14:54
Skąd jesteś? Czy jeden z lekarzy argumentuje odwlekanie?
jesli odwlekaja to nie potrafia tego zrobic juz nie raz to slyszalem lub inny powod ccha zrobci to prywatnie
1171727595000
wiesia.r
Wysłana - 17 lutego 2007 18:04
to: kradam Jestem z Warszawy Lekarz, który odwleka - tłumaczy to wiekiem, mam 47 lat Poza tym twierdzi, że jak dobrze wzmocnię mięśnie będzie ok. W tej chwili - uraz był 28.12.06 jestem po wytężonej rehabilitacji, w domu chodzę bez ortezy. Czasem czuję ból, ale w miejscu gdzie jest więzadło boczne
w-2
1171731897000
wiesia.r
Wysłana - 17 lutego 2007 18:22
to kradam dzięki za informację, ale mam jeszcze pytanie: czy z tym częściowo naderwanym więzadłem można normalne funkcjonować, czy też istnieje obawa dalszego uszkodzenia kolana
w-2
1171732920000
Raptor85
Wysłana - 17 lutego 2007 19:08
ja juz mam zerwane ACL i uszkodzona lakotke juz prawie rok i mi to w ogole nie przeszkadza. Wzmocnilem miesnie nog i jakos sie trzymam. Biegam, plywam, skacze jedynie czego nie robie to nie gram w pilke ktora trenowalem przez 12 lat
1171735727000
kiper
Wysłana - 02 marca 2007 13:09
Z zerwanym wiazadłem mozna funkcjonować pływac, jeżdzic na rowerze. Jednakze jak mi powiedział mój profesor Istnieje niebezpieczeństwo uszkodzenia łękotek. Może dobrym rozwiazaniem byłby sportowy stabilizator w przypadku uprawiania sportów. I jeszcze moje prrywatne zdanie na temat rekonstrukcji. Ja jestem za bo zreszta już jedna miałem i operrowana noga jest w pełni sprawna. Niestety zerwałem wiazadło w drugiej i przez NFZ mam termin na 2009. Póki co miesnie mam zdrowe i mocne także stabilizuja kolano, ale przecież niestabilność pozostaje przez całe zycie. Może się tak zdarzyc że po 50= czy 60 miesnie nie bedą takie jak teraz kiedy mam 30 lat i w tedy nie zrobiona rekonstrukcja może dac znac o sobie.
Kiper
1172837381000
Monika3
Wysłana - 02 marca 2007 20:36
Dzień dobry!
Może to głupio zabrzmi ale dla mnie to ważne i myślę, że ktoś będzie w stanie mi pomóc. Otóż moja rottweilerka zerwała więzadło krzyżowe przednie w sierpniu 2006 roku. Pod koniec sierpnia miała robioną rekonstrukcję więzadła krzyżowego metodą zewnątrztorebkową. Wszystko było ok. Po 3 miesiącach zniknęła calkowicie kulawizna. Suka biegała bez problemów od końca listopada 2006 do końca grudnia 2006. Niestety aktualnie po każdym przeciążeniu kolana następuje duża kulawizna, która pojawia się po odpoczynku i ustępuje znacznie po rozchodzeniu kolana. Po kilku dniach prowadzania tylko na smyczy kulawizna ustępuje całkowicie ale kiedy znów sunia trochę pobiega kulawizna wraca. Co można z tym zrobić. Czy w jakiś sposób wzmocnić mięśnie? Weterynarz nie zalecił nam żadnej rehabilitacji po operacji więc nie wiem jak to robić. Czy mogę kupić jej HMB (to środek na przyrost masy mięśniowej) i może pomogłoby podawanie tego środka+jakaś rehabilitacja. Prosiłabym także o szczegółowe wytyczne jak wygląda rehabilitacja ludzi po takim zabiegu. Ja jestem skłonna ćwiczyć jej tą łapę po parę godzin dziennie nawet byle pomogło. Z góry dziękuję za odpowiedź. Już nie mogę patrzeć jaka sunia jest nieszczęśliwa bo nie może biegać oraz jak boli ją to kolano po tym jak trochę na spacerze poszaleje.
1172864172000
kradam
Wysłana - 02 marca 2007 21:03
Było pytanie do mnie, ale jakoś przeoczyłem. Może pytająca to jeszcze śledzi. Z naderwanym więzadłem można funkcjonować. Dobrze tylko zrobić rehabilitację w celu poprawy tzw prioprocepcji i nie tylko. Kolano bez ACL podlega przyśpieszonym zmianom degeneracyjnym. Rekonstrukcja i rehabilitacja mają je opóźnić. Pojawienie się istotnych zmian to kwestia kilkunastu lat. Biorąc pod uwagę Twój wiek ortopeda zatanawia się nad sensem rekonstrukcji. A co do tego pieska to najbadziej nietypowe pytanie jakie widziałem na tym forum . Czy na pewno jest poważne? EDIT: Poważne, w googlu jest pełno na temat rekonstrukcji więzadeł u psów... Tu jest trochę obrazków ćwiczeń dla psów: http://www.vetmed.iastate.edu/departments/vcs/orthopaedic/home%20page/lectures/REHAB.pdf Wygląda na to, że na zachodzie są one lepiej traktowane niż my przez NFZ.
Zmieniony przez - kradam w dniu 2007-03-02 21:22:28
Pytanie odnośnie pieska jest jak najbardziej poważne i wcale mi nie jest do śmiechu, bo ciężko patrzeć jak pies niesamowicie ruchliwy musi chodzić na smyczy na krótkie spacery albo kuleje. Gdyby były jeszcze jakieś wątpliwości co do mojej osoby i moich psów to podaję adres mojej stronki internetowej. Można sprawdzieć iż posiadam psy i niesamowicie mi na nich zależy. Niestety w Polsce trudno o jakąś profesjonalną rehabilitację psów po urazach i muszę szukać innych źródeł informacji. Moja stronka: www.anczi.yoyo.pl