I tu się myslisz Spice! Już spożywasz żywność wyselekcjonowaną genetycznie ze zbóż. Każda roślina ma swój zakres warunków bytowania, w których rośnie najlepiej, ma zakres warunków, po przekroczeniu których ginie. Selekcja roślin pozwoliła przekroczyć zwykłe granice bytowania takich roślin i umożliwiła ich uprawę na glebach, na których wcześniej ginęły, z nasłonecznieniem lub jego brakiem, wysokimi lub niskimi temperaturami, dużą wilgotnością lub jej brakiem, niskim lub wysokim ciśnieniem. Poprzez zwykłą selecję i krzyżówki udało się wprowadzić do uprawy rośliny tam gdzie wcześniej ginęły. A przecież nie zmieniono szcztucznie kodu genetycznego roślin. Umożliwiono tylko rozwinięcie się i rozprzestrzenienie osobników odpornych na pewne warunki bytowania, w tym odporne na choroby charakterystyczne dla danego regionu. Osobników istniejących w danej populacji w niewielkim odsetku. Nie tworzono nic nowego. Nie modyfikowano kodu jako takiego.
Z ludźmi jest identycznie. W każdym społeczeństwie znajdują się osobniki o zdolnościach wykraczających daleko poza przeciętność - na plus i minus - zarówno w sferze fizycznej, jak i psychicznej, jak również umysłowej. Jeśli przyjmiemy normę IQ = 100 dla społeczeństwa, to czy będziecie mówili, że osobniki mające IQ > 130, a więc w istotny sposób intelektualnie odrózniające się od innych, biorą
środki dopingujące? Są takie. Nie tyle poprawiają inteligencję w wąskim, bądź szerokim zakresie, co zwiększają zdolność koncentracji, zapamiętywanie i przypominania, "rozjaśniają umysł" oraz podwyższają potencjał energetyczny mózgu. Czy będziecie twierdzili, że ci ludzie biorą narkotyki, psychotropy czy inne substancje, bo lepiej się uczą? Co powiecie o uczestnikach i laureatach olimpiad przedmiotowych? To przecież wypadkowa pracy i zdolności! Czy ci ludzie także biorą doping? Pomijam taki używki jak kawa i nikotyna, wszelkiego rodzaju. A co z wybitnymi szachistami? U nich też można stosować doping. Ale chyba nie podejrzewacie każdego lepszego szachisty o wspomaganie się środkami niedozwolonymi?
Ze zdolnościami fizycznymi jest identycznie. Są osobniki słabe, dużo słabsze poniżej przeciętnej, są i - dla równowagi - osobniki o sile olbrzymiej. To czy kotś rozpocznie treningi, będzie je kontynuował, w jakich warunkach, zależy od różnych czynników, w tym nieprzewidywalnych. Rozkąd takich osobników w dużej populacji ludzkiej już dawno określono i opisano. Jest to rozkład normalny, zwany rozkładem Gaussa, który zapewne każdy z was miał w szkole (a jak nie miał niech poszuka opisu w Necie). Krzywa ma kształt dzwonu i pokazuje rozkład szeregu zjawisk w przyrodzie, m.in. rozkład populacji ludzkiej. Można z niego określić ilu mamy idiotów w społeczeństwie, a ilu geniuszy. Ilu ludzi ledwo chodzi o własnych siłach, a ilu może "góry przenosić". Sądzicie, że w dawnych czasach też brano środki dopingujące? Wtedy nie było środków o tak dużej sile działania jak obecnie. A mimo to byli ludzie o sile herkulesowej. Właśnie oni stanowili margines krzywej dzwonowej, jaką jest wykres rozkładu normalnego.
Jest klasa tzw. zawodników "od pługa oderwanych" (nie ubliżając rolnikom). Czyli naturalnie silnych. W dużej części nie mają wielkich aspiracji, robią co im się każe, a gdy włożą serce do treningu - rodzą się duże wyniki. Problem z nimi jest taki, że albo im się nie chce trenować (wszystko przychodzi zbyt łatwo), albo idą do wojska, albo zaliczają wpadę, albo mają kłopoty z prawem. Czy sądzicie, że oni też biorą? Zbyt łatwo wsadzacie wszystkich do jednego wora!
Należy się cieszyć, że w podobny spośób nie osądza nasz wymiar sprawiedliwości, bo każdy kto ma lepszy standard życiowy - lepsze mieszkanie, samochód, pracę, zarobki - byłby okrzyknięty złodziejem i kombinatorem.
Złodzieje są na świecie, ale nie oznacza to że wszyscy kradną.