Hipokryzja Danuty jest w kontekście - jak odnosi się do Ortiza a jak do Chucka. Danuta zawsze podkreśla, że Ortiz to już od wieków nic nie wygrał, a jak zaczyna mówić o Icemanie to, że to jest świetny zawodnik, ale lata już nie te itd. i jakoś nie mówi o tych wszystkich ciężkich nokautach. Zresztą mniejsza o to.
Oczywiście, że to biznes, ale ciesze się że Ortiz dostał jeszcze jedną szansę - nawet jeśli tylko ze względów biznesowych.
Oczywiście, że to biznes, ale ciesze się że Ortiz dostał jeszcze jedną szansę - nawet jeśli tylko ze względów biznesowych.
nie no nie świruj...pisząc że wrestler ma stójkę(boks) lepszą od człowieka który 2 razy pokonał A.Overeema i wygrywał wymiany z Shogunem,noi że ich parter(noga i tita) niema ogromnaej różnicy