Witam,
Zakupiłem kilka dni temu no-booster'a V12 HP 844. Skusiłem się na promocję- cena była związana z krótką datą ważności (11/10). Jak wiadomo większość odżywek ma zaniżoną datę przydatności więc czemu nie zaoszczędzić.
Zastanawia mnie tylko jedno czy tego typu produkty nie powinny mieć "wybitej" daty na opakowaniu ? Ja mam dziwną, małą, białą naklejkę na spodzie i nic więcej.
Ciekawi mnie to ponieważ miałem do czynienia z różnymi odżywkami, a ta wygląda na mocno przeterminowaną. Smak ohydny (odruchy wymiotne, nie da się wypić), proszek wygląda jakby zaczęło się z nim już coś dziać, a kolor rdzawy (przypomina pomarańczowy). Chemia do potęgi n-tej. Zaznaczam, że nie mam delikatnego żołądka i miałem przyjemność kosztować różne "paskudztwa".
Czyżby produkt przeklejony, zatajona data ważności ?
pozdr.
Zakupiłem kilka dni temu no-booster'a V12 HP 844. Skusiłem się na promocję- cena była związana z krótką datą ważności (11/10). Jak wiadomo większość odżywek ma zaniżoną datę przydatności więc czemu nie zaoszczędzić.
Zastanawia mnie tylko jedno czy tego typu produkty nie powinny mieć "wybitej" daty na opakowaniu ? Ja mam dziwną, małą, białą naklejkę na spodzie i nic więcej.
Ciekawi mnie to ponieważ miałem do czynienia z różnymi odżywkami, a ta wygląda na mocno przeterminowaną. Smak ohydny (odruchy wymiotne, nie da się wypić), proszek wygląda jakby zaczęło się z nim już coś dziać, a kolor rdzawy (przypomina pomarańczowy). Chemia do potęgi n-tej. Zaznaczam, że nie mam delikatnego żołądka i miałem przyjemność kosztować różne "paskudztwa".
Czyżby produkt przeklejony, zatajona data ważności ?
pozdr.
Krzysztof Piekarz
A na V12 HP zawsze jest data na przyklejonej białej naklejce 