Treści publikowane w tym dziale mają charakter informacyjny i stanowią wymianę doświadczeń użytkowników. Nie zastępują konsultacji lekarskiej, diagnozy ani indywidualnej porady medycznej.
W przypadku problemów zdrowotnych, podejrzenia choroby lub stosowania leków skonsultuj się z lekarzem lub wykwalifikowanym specjalistą.
Szacuny
2
Napisanych postów
319
Wiek
40 lat
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
4326
Od dwóch tygodnie, po długiej przerwie postanowiłem się ruszać, żeby trochę schudnąć. Biegam, ćwiczę w domu (pompki, przysiady, brzuszki, uginanie sztangielek na bicepsy itp.) i gram w kosza. Najwięcej właśnie jest koszykówki, prawie codziennie około 2 godziny. I od wczoraj bolą mnie łokcie, obydwa, zaczyna się już w trakcie gry po ok. 30 minutach i potem boli jeszcze długo po treningu. Dziś rano wstałem i nic mnie nie bolało, więc postanowiłem znowu grać i to był chyba błąd. Teraz bolą mnie obydwa łokcie. Ból tępy, promieniujący raczej z tyłu (na dolnych partiach tricepsów) i dość silny - nie mogłem zmieniać biegów w aucie, utrzymać butelki. Wiem, że jak rano wstanę to już mi przejdzie, ale wiem też, że potrzebna mi przerwa i tutaj pytanie - jak długa? Czy to przeciążenie? Przetrenowanie? Jak się z tym najszybciej uporać?
Szacuny
2
Napisanych postów
145
Wiek
33 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
3723
A czy spuchly ci te lokcie? Masz wyraznie "wystajace" kosci tam gdzie jest lokiec?
Ja sam na to nie cierpie ale mam tak ze przy duzym cierzaze ktorym macham na silowni lokcie mi puchna i kosci mi wychodza, mam takie dosc wystajace, i tez sprawia mi to duzy bol, przez okolo 3h po treningu jeszcze trzyma, a okazalo sie ze mi zyla przeskakuje pomiedzy koscmi.....
Szacuny
180
Napisanych postów
1239
Wiek
43 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
3510
Jak nie robisz rozgrzewki to normalne że cie stawy bolą. Poświeć 10 minut na rozgrzewke i po ciwczeniach znowu 10 na rozciaganie, pij więcej wody i bedzie ok
Szacuny
2
Napisanych postów
319
Wiek
40 lat
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
4326
Nic mi nie spuchło, łokcie mam chyba normalne. Już mnie teraz nawet nie bolą. I nigdy nie miałem z tym problemu obojętnie czy się rozgrzewałem czy nie. Trochę się oczywiście rozgrzewam, robię kółka rękami zginając je w łokciu. Ale po pół godziny już czuję ból. Zaznaczam, że pierwszy raz miałem to wczoraj, a drugi był dzisiaj. Nigdy wcześniej mi się to nie zdarzyło, więc podejrzewam, że to przetrenowanie, bo po długim nieruszaniu się, zacząłem się ruszać codziennie po 2 godziny, co zaowocowało przeciążeniem. Ale w sumie nie wiem, czy to typowe? Ile mam sobie przerwy zrobić?