Volt, tak oficjalne wizy inwestorskie to jest makabra (w Australii obrot pol banki i kapil banka czy cos takiego), nie wiem w sumie po co zapytalem, bo juz to kiedys analizowalem, ale mialem nadzieje ze ktos ma jakis genialny patent
Bo skoro meksykaniec nie mowiac po angielsku ma szanse za zalegalizowanie pobytu, to tym bardziej ktos kto cos robi dla kraju powinien. Ale w sumie nie bede sie prosil
Leyus - jest jedna stonowcza roznica miedzy BC a Kalifornia - to ze przez wiekszosc roku w jednym miejscu lezysz na lezaku, a w drugim odmrazasz sobie dupe!
To dla mnie roznica dramatyczna, warunki socjalne mnie bija, im mniej tym lepiej, nie jestem socjalna pijawka jak Ty
a co do
Wiadomo ze USA ma lepsze uniwerki niz UK
To sie obsolutnie nie zgadzam, US ma lepszy poziom nauki i research niz UK, ale to nie dlatego ze ksztalci lepszych ludzi, tylko dlatego ze ich sciaga ze Wschodnej Europy czy Azji.
Jezeli chodzi o lecturers to wrecz ucza tam kretyni (wlasnie na slynnym Harvardzie m.in.), jest taki dobry filmik na youtube jak kanadyjczyk chodzi o US i wmawia ludzia rozne bzdury, np "congratulations Canada for you first seal killing ban in Saskatchewan" i ten kredyt z Harvardu to powtarza - jakby ktos byl tak samo kumaty jak pan profesor to podpowiem, ze to wewnetrzny stan Kanady i nie ma tam chocby jednej yebanej foki, tak samo jak w Polsce nie ma niedzwidzi polarnych
filmik ogolnie jest niezly, ale juz nie pamietam jak sie nazywal, dobry motyw jest: wymienic panstwo na U - i ludzie z ulicy Utah, Utopia itd. a zaden kvkrwa baran nie pomyslal o UNITED STATES OF AMERICA!
Mariusz - dlatego ja mysle ze jakakolwiek forma self-employed, albo mala firma to najlepsza sprawa - wtedy weryfikuje cie rzeczywistosc, a nie jakis kretyn umazany majonezem
Zmieniony przez - Scorpio93x w dniu 2010-05-31 00:04:48
Bo skoro meksykaniec nie mowiac po angielsku ma szanse za zalegalizowanie pobytu, to tym bardziej ktos kto cos robi dla kraju powinien. Ale w sumie nie bede sie prosil
Leyus - jest jedna stonowcza roznica miedzy BC a Kalifornia - to ze przez wiekszosc roku w jednym miejscu lezysz na lezaku, a w drugim odmrazasz sobie dupe!
To dla mnie roznica dramatyczna, warunki socjalne mnie bija, im mniej tym lepiej, nie jestem socjalna pijawka jak Ty
a co do
Wiadomo ze USA ma lepsze uniwerki niz UK
To sie obsolutnie nie zgadzam, US ma lepszy poziom nauki i research niz UK, ale to nie dlatego ze ksztalci lepszych ludzi, tylko dlatego ze ich sciaga ze Wschodnej Europy czy Azji.
Jezeli chodzi o lecturers to wrecz ucza tam kretyni (wlasnie na slynnym Harvardzie m.in.), jest taki dobry filmik na youtube jak kanadyjczyk chodzi o US i wmawia ludzia rozne bzdury, np "congratulations Canada for you first seal killing ban in Saskatchewan" i ten kredyt z Harvardu to powtarza - jakby ktos byl tak samo kumaty jak pan profesor to podpowiem, ze to wewnetrzny stan Kanady i nie ma tam chocby jednej yebanej foki, tak samo jak w Polsce nie ma niedzwidzi polarnych
filmik ogolnie jest niezly, ale juz nie pamietam jak sie nazywal, dobry motyw jest: wymienic panstwo na U - i ludzie z ulicy Utah, Utopia itd. a zaden kvkrwa baran nie pomyslal o UNITED STATES OF AMERICA!
Mariusz - dlatego ja mysle ze jakakolwiek forma self-employed, albo mala firma to najlepsza sprawa - wtedy weryfikuje cie rzeczywistosc, a nie jakis kretyn umazany majonezem
Zmieniony przez - Scorpio93x w dniu 2010-05-31 00:04:48

)