SFD - po prostu najlepsze ceny! RABATY DO 90%
SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne Forum

YIQUAN a sprawa ataku

temat działu:

Sztuki Walki

słowa kluczowe: , ,

Ilość wyświetleń tematu: 5316

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
dacheng Bushido24.pl
Ekspert
Szacuny 99 Napisanych postów 3342 Wiek 61 lat Na forum 24 lat Przeczytanych tematów 23317
Niech spróbują tam: http://samoobrona.kobiet.webpark.pl/

Andrzej Kalisz - AKADEMIA YIQUAN http://www.yiquan.pl

...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 411 Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 3632
Nie przesadzasz Dacheng z tą skromnością :) ?
...
Napisał(a)
dacheng Bushido24.pl
Ekspert
Szacuny 99 Napisanych postów 3342 Wiek 61 lat Na forum 24 lat Przeczytanych tematów 23317
Nie chodzi o skromność, a o proste oczywiste rzeczy.

Po prostu, jeśli ktoś chce zwiększyć szanse w samoobronie, unikając przy tym porządnej dawki na******lania się w stylu zbliżonym do mma, to jest w tym zawarta sprzeczność. Po prostu rzecz staje się mało realna. Więc faktycznie w istotny sposób swoje szanse w samoobronie mogą zwiększyć te kobiety, które są gotowe na trening typu mma, i najlepiej również starty w zawodach.

Natomiast yiquan jest propozycją dla wielu różnych osób, ale takich które przede wszystkim interesuje proces nauki, poznawania, pociąga nasz sposób ćwiczenia. A w zależności od indywidualnych możliwości można ćwiczyć yiquan na różne sposoby:

a) ograniczyć do ćwiczenia podstaw bez kontaktu z przeciwnikiem (tzw. yiquan "zdrowotny")
b) można do tego dodać zabawę z przeciwnikiem w "przepychanie rąk".
c) do powyższego dodać jeszcze walkę ćwiczoną lajtowo - też fajne hobby.
d) młodzi, zdrowi, sprawni, fajtersko nastawieni mogą też ćwiczyć pod kątem ostrego na******lania, podobnego do boksu, czy mma.

Dla każdego coś się znajdzie.

Ale tylko w przypadku ćwiczących wariant 'd' można w miarę serio mówić o przydatności w samoobronie. Nie tylko większość kobiet, ale i większość facetów się do tego nie nadaje. Więc poza nieliczną grupą "urodzonych fajterów", nie ma co za dużo gadać o samoobronie.

Zmieniony przez - dacheng w dniu 2010-01-27 18:04:27

Andrzej Kalisz - AKADEMIA YIQUAN http://www.yiquan.pl

...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 411 Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 3632
OK. Po prostu zainteresowało mnie przedstawienie twego stylu, jako czegoś bardzo elastycznego i selfrozwojowego.

"Ale tylko w przypadku ćwiczących wariant 'd' można w miarę serio mówić o przydatności w samoobronie. Nie tylko większość kobiet, ale i większość facetów się do tego nie nadaje. Więc poza nieliczną grupą "urodzonych fajterów", nie ma co za dużo gadać o samoobronie."

A to jest dla mnie mocno zaskakujące. Czyliż byś stwierdzał, iż osoba nie obdarzona przez naturę zdolnościami do na******lania się (psychika,motoryka,siła,gabaryty,itd), nie ma zupełnie po co trenować pod kątem samoobrony?
...
Napisał(a)
dacheng Bushido24.pl
Ekspert
Szacuny 99 Napisanych postów 3342 Wiek 61 lat Na forum 24 lat Przeczytanych tematów 23317
Oczywiście, im gorsze zdolności, predyspozycje, atrybuty, tym mniejsze szanse. Czy to coś dziwnego?

Sztuki i sporty walki odnoszą się w swoim treningu do tego, co dzieje się w trakcie na******lania, i nie ma co marzyć o poważnych umiejętnościach w tym zakresie bez regularnej praktycznej weryfikacji w postaci treningu kontaktowego (czyli po prostu na******lania).

Jeśli ktoś nie jest do tego chętny i gotowy, to myślenie o rozwoju umiejętności w tym zakresie jest oszukiwaniem się.

Jeszcze gorsze jest oszukiwanie innych przez instruktorów, którzy wciskają im, że tego typu umiejętności rozwiną bez porządnego kontaktowego treningu. Czy, że kobieta może cobie poradzić w starciu z agresywnym "macho", w sytuacji gdy wymięka nawet przed samym treningiem w "atmosferze maczyzmu".

Zupełnie inną kwestią jest np. nauka rozpoznawania niepewnych sytuacji, ich unikania, reagowania w sytuacjach zagrożenia, dającego szansę na uniknięcie poważnego starcia, ewentualnie zniechęcenia niezbyt zdecydowanego napastnika. Ale to w ogóle nie jest główny przedmiot tego, czym zajmują się sporty, czy sztuki walki.

Andrzej Kalisz - AKADEMIA YIQUAN http://www.yiquan.pl

...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 9 Napisanych postów 1921 Wiek 51 lat Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 14221
zgadzam się z Dachengiem w 150 %

bujing yishi bu zhang yi zhi

...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 411 Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 3632
Coś nam umyka. A z Tym co napisałeś w ostatnim poście zgadzam się niemal w całej rozciągłości.
Wydaje mi się, że SW także po to istnieją, aby dawać szansę tym, których natura nie obdarzyła atrybutami fajtera. Ja np z takimi atrybutami się absolutnie nie urodziłem, no, może poza stosunkowo wysokim wzrostem, a właśnie sztuki walki dały mi coś/wydobyły coś ze mnie, co sprawiało, że w realnych sytuacjach i tych na zawodach dawałem sobie - czasem - całkiem dobrze radę.
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 52 Wiek 58 lat Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 1014
do Urke, pogeneralizuję sobie troszkę:
- trening może podjąć "prawie każda" zainteresowana osoba (są wyjątki, którym ja np. nie mam ochoty poświęcać czasu);
- czy Yiquan ze swoimi metodami pracy będzie jej odpowiadał, to się okaże po kilku treningach, a po następnych kilkunastu może jeszcze się zmienić;
- czy zainteresuje się wystarczająco by kontynuować naukę, zależy tylko i wyłącznie od niej;
- jakie umiejętności wypracuje, na to będzie miało wpływ wiele czynników, bo "nie każdy jest urodzonym fajterem"
- problematyka samoobrony może się pojawić po przepracowaniu materiału podstawowego, czyli po jakichś 18 miesiącach nauki;
- czy nadaje się dla dziewczyn/kobiet, myślę, że dla niektórych tak, ale najlepiej by było jeśli w tym miejscu wypowiedziałyby się
te koleżanki, które od jakiegoś czasu z nami trenują
...
Napisał(a)
dacheng Bushido24.pl
Ekspert
Szacuny 99 Napisanych postów 3342 Wiek 61 lat Na forum 24 lat Przeczytanych tematów 23317
Jeszcze raz przypominam, że główny atrybut o którym mówię - "bycie fajterem" to zdolność i chęć do podjęcia poważnego kontaktowego treningu, bez czego nie da się w ogóle mówić o rozwijaniu poważnych umiejętności w walce.

Sztuki walki na pewno nie istnieją po to, żeby dawać szanse w walce tym, którzy nie nadają się za bardzo do treningu walki - nie potrafią, czy nie chcą go podjąć.

Natomiast służą m.in. temu żeby rozwijać i wykorzystywać swoje atrybuty i umiejętności, niezależnie od wyjściowej bazy i potencjału. Przy czym wysoki poziom jednych atrybutów daje szanse na nadrobienie niedostatków w zakresie innych. Na rezultat starcia wpływ ma cały kompleks atrybutów i umiejętności. Ale to inna kwestia. Natomiast główna rzecz w tym o czym mówię, to "bycie fajterem", czyli gotowość do zajmowania się na******laniem po prostu.

Oczywiście każdy może ćwiczyć sztuki walki. Niektórzy ćwiczą np. tylko formy, inni ćwiczą techniki na partnerze, ale bez sparingów, są też tacy, którzy ćwiczą sparingi bezkontaktowe. I bardzo fajnie. Każdy coś z tego ma. Tylko nie powinien mieć wówczas zbyt wysokich oczekiwań do swoich umiejętności w sytuacji, gdy dojdzie do faktycznego na******lania.

Andrzej Kalisz - AKADEMIA YIQUAN http://www.yiquan.pl

...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 698 Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 6661
Zgadzam się w całej rozciągłości. Najważniejszym atrybutem jest ludzka psychika. Bez odpowiedniego nastawienia będziemy mieli do czynienia z nauką tańca, nie walki.Jeżeli ktoś boi się sparringowego kontaktu, jak ma wykorzystać teoretyczną wiedzę w samoobronie?Po prostu się nie da. Trzeba przyzwyczaić się do siniaków.

The bigger they come. The harder they fall.

Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

International kempo

Następny temat

CHOW GAR CZY HUNG GAR?

electro
Polecane artykuły