Cześc. Mam pewien problem. Wczoraj podczas zabawy z psem, gdy go podniosłem coś strzeliło mi w lewym barku. Nie odczułem żadnego bólu, nic. Po prostu trzask. Dziś z rana, wstając podniosłem rękę do góry i poczułem straszny ból w tym barku. Ból nie jest stały. Pojawia się jakby tylko w jednym punkcje podczas ruchu ramieniem. Czasami coś strzeli człowiekowi w którymś ze stawów. Zaraz przed strzałem czuc taki jakby nacisk na kośc, i zaraz po tym jest strzał. Dokładnie to samo uczucie mi towarzyszy jednak nie powstaje ten strzał (który odnosze wrażenie, że przyniósł by mi ulgę...). Na początku zacząłem okładac go lodem i to troche uśmierzyło ból jednak potem znalazłem u siebie zielonego ben-gaya i posmarowałem nim miejsce gdzie czuję ból... i znowu się zaczęło. Proszę o pomoc. Co mam robic i co to może byc? Wiadomo, że muszę sobie odpuścic cwiczenia siłowe na jakiś czas ale mam nadzieję, że da się ten problem wyleczyc domowymi sposobami! Z góry dzięki
Zmieniony przez - Hooncfot w dniu 2009-12-24 00:50:31
Zmieniony przez - Hooncfot w dniu 2009-12-24 00:50:31
Krzysztof Piekarz
