Oczywistym jest, ze koles dobrze zrobil, tylko, ze co za bredy on wygaduje? Najpierw cos marudzi o tym, ze mial moralniaka, a zaraz potem, ze zaluje, ze nie wsadzil gosci na rok do pudla! Biaduli jak baba, ze ma po tym jakies problemy emocjonalne, a zaraz potem z nieukrywana satysfakcja opowiada, jak wsadzil gosciowi 10 kopow ciezkim butem w leb.
Dla mnie odpowiedzi sa dwie:
1. Gosc ma powazne problemy egzystencjonalne (prawdopodobnie, to wynik ciezkich przezyc traumatycznych o ktorych opowiadal).
2. Jest to po prostu baba, ktora uslyszala gdzies ta opowiastke od swoich kolesi i nie moze sie nadziwic, jak po czyms takim mozna przejsc do porzadku dziennego.
P.S. Bartez, jesli rzeczywiscie jestes facetem, to miej jaja i wyluzuj, nic sie takiego nie stalo, obys nie mial takich problemow jak nastepnym razem kopniesz kogos w leb.
Dla mnie odpowiedzi sa dwie:
1. Gosc ma powazne problemy egzystencjonalne (prawdopodobnie, to wynik ciezkich przezyc traumatycznych o ktorych opowiadal).
2. Jest to po prostu baba, ktora uslyszala gdzies ta opowiastke od swoich kolesi i nie moze sie nadziwic, jak po czyms takim mozna przejsc do porzadku dziennego.
P.S. Bartez, jesli rzeczywiscie jestes facetem, to miej jaja i wyluzuj, nic sie takiego nie stalo, obys nie mial takich problemow jak nastepnym razem kopniesz kogos w leb.