Witam
Widze, ze dawno tu nikt nic nie pisal, ale moze jeszcze ktos mi pomoze w pewnej sprawie. Nie moge teraz isc do lekarze, bo jestem na wyjezdzie, a zawsze moge zadac pytanie na forum:)
Kilka dni temu chyba mnie zawialo czy cos, bo mialem powiekszone wezlo chlonne z prawej strony szyji i
bolacy bark. Szyja przeszla po 3 dniach, a bark jak bolal tak boli. Wlasciwie to jest miejsce po prawej strony prawej lopatki. Bol jest taki pulsujacy, w nocy nie moge sobie miejsca znalesc. Chodze na silownie i czasem nic sie nie dzieje. Po cw na przod barku boli, a jak cwicze klatke na laweczke to czuje taka niesamowita ulge. Bralem juz jakies tabsy na zapalenie, przeciwbolowe (nie lubie tego brac, ale bylem zmuszony), smaruje mascia, ktora pomaga na chwilke. Mam tez plastry wygrzewajace. Dalej nie pomaga.. czasem boli, a czasem nie, ale nic na to nie wskazuje, ze ma szybko przestac. Co polecacie?
Jak bylem maly mialem taki bol pod loptka jak w gimnazjum rzucalismy kulkami ze sniegu na zimne nadwyrezylem i bolalo pol roku :/ Mam nadzieje, ze to nie jest to samo... help:)