Witam szukam malej pomocy na forum i w internecie i chcialbym uzyskac jakas porade!!!widze ze dawno nikt w tym temacie sie nie wypowiadal ale mam nadzieje ze ktos jednak sie zainteresuje i moja sprawa jakos ruszy z miejsca!!
Chodzi mi oczywiscie o kontuzje barku.Wlasciwie to powazny uraz.Nie dalej jak prawie 2 miesiace temu mialem wypadek samochodowy.Zlamane zebra odbite pluco i krew w lewym plucu oraz ogolne potluczenia. Jednak jak sie domyslacie to nie te obrazenia spedzaja mi sen z powiek. Podczas pobytu w szpitalu stopniowo wraz ze wzrostem mojej aktywnosci i wieksza ruchliwoscia zauwazylem ze z moja lewa reka jest cos nie tak.Na poczatku mialem jeszce podlaczona jakas maszyne do lewej reki miezaca co godzine cisnienie. Wszsytko bylo by dobrze gdyby nie silny bol przy podnoszeniu tej reki ktory sie nasilyl po tym jak jedna z siustr na sile wygiela mi reke do tylu przy podnoszeniu komentujac moja reakcje slowami "tu wszystkich cos boli"!!!potem bylo coraz gorzej bol sie nasilal i doszlo do tego odretwienie w ramieniu i czesci tricepsu!!!pod koniec mojego pobytu w szpitalu kiedy doczekalem sie na wizyte ortopedy okazalo sie ze mam naderwany stożęk rotatorow lewego ramienia. Lekarz przepisal mi temblak i kazal sie zglosic po dwoch tygodniach. Po owych dwoch tygodniach kiedy przyszedlem na wizyte okazalo sie ze lekarz ktory mnie diagnozowal nawet tego dnia nie przyjmuje bo jest na oddziale wiec zapisalem sie do tego ktory przyjmowal. Po kolejnym obejrzeniu mojej reki ktore polegalo na macaniu i podnoszeniu jej do gory lekarz potwirdzil mi diagnoze i ze zdzieniem stwierdzil ze jego kolega nie to co trzeba mi przepisal do usztywnienia reki. Okazalo sie ze potrzebuje szyny usztywniajacej ktora bedzie trzymala moja reke na poziomie barku. Chodze juz ta szyna ponad trzy tygodnie i nie widze poprawy. Co gorsza widok mojej reki coraz bardziej mnie przeraza kosc barkowa coraz bardziej wystaje pod skora a pod nia jest wglebienie ktore jest bardzo miekie (sadze ze to ten ubytek miesnia tzn w tym miejscu jest on naderwany). lewa reka zrobila sie polowa prawej. a co gorsza jak zdejmuje na noc ta szyne i probuje podniesc reke na bok ( bo moje uszkodzenie naruszylo miesnie odwodzace najbardziej) nie widze zadnej poprawy tak jak bylo miesiac temu tak jest i teraz.
Mialbym pytanie czy ktos mial podobne obrazenia???jak to sie leczy dalej???mam za tydzien kolejna wizyte i chcialbym wiedziec o co mam pytac lekarza i co na nim wymuszac!!!a jezeli ktos zna jakiegos dobrego specjaliste na podlasiu w tej dziedzinie to prosilbym o podzielenie sie ta informacja!!!
przed wypadkiem z zapalem cwiczylem na silowni i poczynilem nawet pewne zapasy w suplementy i chcialbym wrocic do formy i je wykozystac:D
Chodzi mi oczywiscie o kontuzje barku.Wlasciwie to powazny uraz.Nie dalej jak prawie 2 miesiace temu mialem wypadek samochodowy.Zlamane zebra odbite pluco i krew w lewym plucu oraz ogolne potluczenia. Jednak jak sie domyslacie to nie te obrazenia spedzaja mi sen z powiek. Podczas pobytu w szpitalu stopniowo wraz ze wzrostem mojej aktywnosci i wieksza ruchliwoscia zauwazylem ze z moja lewa reka jest cos nie tak.Na poczatku mialem jeszce podlaczona jakas maszyne do lewej reki miezaca co godzine cisnienie. Wszsytko bylo by dobrze gdyby nie silny bol przy podnoszeniu tej reki ktory sie nasilyl po tym jak jedna z siustr na sile wygiela mi reke do tylu przy podnoszeniu komentujac moja reakcje slowami "tu wszystkich cos boli"!!!potem bylo coraz gorzej bol sie nasilal i doszlo do tego odretwienie w ramieniu i czesci tricepsu!!!pod koniec mojego pobytu w szpitalu kiedy doczekalem sie na wizyte ortopedy okazalo sie ze mam naderwany stożęk rotatorow lewego ramienia. Lekarz przepisal mi temblak i kazal sie zglosic po dwoch tygodniach. Po owych dwoch tygodniach kiedy przyszedlem na wizyte okazalo sie ze lekarz ktory mnie diagnozowal nawet tego dnia nie przyjmuje bo jest na oddziale wiec zapisalem sie do tego ktory przyjmowal. Po kolejnym obejrzeniu mojej reki ktore polegalo na macaniu i podnoszeniu jej do gory lekarz potwirdzil mi diagnoze i ze zdzieniem stwierdzil ze jego kolega nie to co trzeba mi przepisal do usztywnienia reki. Okazalo sie ze potrzebuje szyny usztywniajacej ktora bedzie trzymala moja reke na poziomie barku. Chodze juz ta szyna ponad trzy tygodnie i nie widze poprawy. Co gorsza widok mojej reki coraz bardziej mnie przeraza kosc barkowa coraz bardziej wystaje pod skora a pod nia jest wglebienie ktore jest bardzo miekie (sadze ze to ten ubytek miesnia tzn w tym miejscu jest on naderwany). lewa reka zrobila sie polowa prawej. a co gorsza jak zdejmuje na noc ta szyne i probuje podniesc reke na bok ( bo moje uszkodzenie naruszylo miesnie odwodzace najbardziej) nie widze zadnej poprawy tak jak bylo miesiac temu tak jest i teraz.
Mialbym pytanie czy ktos mial podobne obrazenia???jak to sie leczy dalej???mam za tydzien kolejna wizyte i chcialbym wiedziec o co mam pytac lekarza i co na nim wymuszac!!!a jezeli ktos zna jakiegos dobrego specjaliste na podlasiu w tej dziedzinie to prosilbym o podzielenie sie ta informacja!!!
przed wypadkiem z zapalem cwiczylem na silowni i poczynilem nawet pewne zapasy w suplementy i chcialbym wrocic do formy i je wykozystac:D
Krzysztof Piekarz