Ktoś mi napisał, że mam robić brzuszki:
-jeden brzuszek skośny (prawy łokieć za lewe kolano)
-jeden brzuszek skośny (lewy łokieć za prawe kolano)
-jeden brzuszek normalny (zwykły brzuszek głową do kolan)
Przy tym mam liczyć tylko brzuszki proste (zwykłe).
Mam pytanie:
Dlaczego kazał mi liczyć tylko brzuszki proste? Czy te skośne w ogóle nie wymagają wysiłku, że można je pominąć? Robię to 6x w tygodniu, po 50, 100, 150, nawet do 300 razy, jak mam przypływ natchnienia.
-jeden brzuszek skośny (prawy łokieć za lewe kolano)
-jeden brzuszek skośny (lewy łokieć za prawe kolano)
-jeden brzuszek normalny (zwykły brzuszek głową do kolan)
Przy tym mam liczyć tylko brzuszki proste (zwykłe).
Mam pytanie:
Dlaczego kazał mi liczyć tylko brzuszki proste? Czy te skośne w ogóle nie wymagają wysiłku, że można je pominąć? Robię to 6x w tygodniu, po 50, 100, 150, nawet do 300 razy, jak mam przypływ natchnienia.
Krzysztof Piekarz

bez przesady ale to prawda że jest wiele lepszych ćwiczen 
:D tez mam malo fatu ale są jednak tego minusy 