Janusz Iwanicki odchodzi ze Stali Stalowa Wola
Janusz Iwanicki, w ostatnich trzech sezonach czołowy piłkarz pierwszoligowej obecnie Stali Stalowa Wola, odchodzi do Motoru Lublin.
Pomocnik "Stalówki" nie porozumiał się wczoraj w stalowowolskim klubie co do warunków finansowych i zdecydował się skorzystać z oferty pierwszoligowego Motoru Lublin, choć miał także propozycję z Kmity Zabierzów. - Żal mi odchodzić ze Stali, chciałem nadal grać w tym zespole - mówi Janusz Iwanicki. - Może teraz niektóre osoby jednak ucieszą się, że mnie już tu nie będzie…
Nadal ważą się natomiast losy innych czołowych graczy Stali. W najbliższych dniach ma zapaść decyzja, co do dalszej gry w drużynie Tomasza Wietechy, który ma propozycję z pierwszej ligi, ale władze Stali chcą go zatrzymać.
Ze stalowowolskim zespołem trenują nowi zawodnicy. A wśród nich obrońca Damian Sałek, wychowanek stalowowolskiego klubu, który ostatnio grał w Strażaku Przyszów.
Nie było natomiast Nigeryjczyków - Ugochukwu Michaela Enyinnayi i Sundaya Ibrahima, którzy w poniedziałek rozmawiali z trenerem Władysławem Łachem, a wczoraj już ich nie było w Stalowej Woli. Na treningi mają dojechać za to kolejni nowi piłkarze, w tym Wojciech Reiman ze Stali Rzeszów, którego jednak rzeszowianie nie chcą puścić. Sam zawodnik deklaruje, że chciałby grać w Stalowej Woli. Podobnie jak dotychczasowy napastnik klubu
Abel Salami, z którego zrezygnowano ze względu na jego "kontuzjogenność". Ale zawodnik jest już zdrowy, a decyzja co do niego będzie należeć do trenera Łacha.