Witam, mam do użytkowników SFD pytanie odnośnie wieku, który jest "ostatnim gwizdkiem" by zacząć trening Breaka.
Zawsze pasjonował mnie Bredgens jak to niektórzy politycy określają (taniec na głowie, jakby kto nie wiedział)
, jednak z racji tego, że trochę kanciato tańczyłem, a i siły brakowało, nie próbowałem tej cudownej sztuki. Minęło parę lat od wieku gówniarza, dziś mam 20 lat. Od 2 lat trenuję freerun, mam więc pewne przygotowanie siłowe, kondycyjne i jestem nieźle rozciągnięty. Pytanie tylko, czy w wieku 20 lat nie jest już dla mnie za późno? Dzisiaj namiętnie ćwiczyłem Toprocka i mimo, że nie są to jakieś ekwilibrystyczne pozy, miałem radochę jak mały dzieciak z klocków Lego
Boję się tylko, że gdy dojdzie do trudniejszych technik jak Footwork, Freezes itd, to okaże się, że się nie nadaje bo stare próchno ze mnie... Czy zaczynał ktoś w tym wieku? Jak idą postępy? Są rzeczy których nadrobić się (niestety) nie da? Czy wszystko jest kwestią uporu? Bo świadomość że mogę nie przebić się za nic więcej poza podstawy trochę mi odbiera motywacji, ale na razie nie myślę o tym tylko oglądam tutki, pytam znajomego (niestety jest za granicą i to tylko teoretyczna gadka) o wskazówki, ale nawet on mi nie odpowiedział na pytanie czy to nie za późno, no ale on od 14stego roku życia w tym siedzi;]
Zawsze pasjonował mnie Bredgens jak to niektórzy politycy określają (taniec na głowie, jakby kto nie wiedział)
, jednak z racji tego, że trochę kanciato tańczyłem, a i siły brakowało, nie próbowałem tej cudownej sztuki. Minęło parę lat od wieku gówniarza, dziś mam 20 lat. Od 2 lat trenuję freerun, mam więc pewne przygotowanie siłowe, kondycyjne i jestem nieźle rozciągnięty. Pytanie tylko, czy w wieku 20 lat nie jest już dla mnie za późno? Dzisiaj namiętnie ćwiczyłem Toprocka i mimo, że nie są to jakieś ekwilibrystyczne pozy, miałem radochę jak mały dzieciak z klocków Lego
Boję się tylko, że gdy dojdzie do trudniejszych technik jak Footwork, Freezes itd, to okaże się, że się nie nadaje bo stare próchno ze mnie... Czy zaczynał ktoś w tym wieku? Jak idą postępy? Są rzeczy których nadrobić się (niestety) nie da? Czy wszystko jest kwestią uporu? Bo świadomość że mogę nie przebić się za nic więcej poza podstawy trochę mi odbiera motywacji, ale na razie nie myślę o tym tylko oglądam tutki, pytam znajomego (niestety jest za granicą i to tylko teoretyczna gadka) o wskazówki, ale nawet on mi nie odpowiedział na pytanie czy to nie za późno, no ale on od 14stego roku życia w tym siedzi;]
Krzysztof Piekarz