Szacuny
0
Napisanych postów
1
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
5
b]powiem jedno:tak gównianej publiki dawno nie widziałem!
chyba łódz obrosła w piórka...prowadzacy robil, co mogl a tu dupa a nie publicznosc...czas zabrac łodzi tę impreze...jechalem na nia specjalnie z Warszawy, mam nadzieje ze za rok bedzie gdzie indziej
Szacuny
0
Napisanych postów
78
Wiek
36 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
1002
Wielki vip, pamiętam te czasy!!!!! ! pojedynek hmmmm, to było coś, pamiętam jak Irek gadał,że Pudzian na raz do komórki wnosi 3 metry ziemniaków ;),albo,że jakaś babka go pytała o rozmiar.... bicepsa oczywiście :),albo ja 400kg na martwy ciąg podnosił, ludzie płakali, ja zresztą też.LIpa,bo nie było,żadnych występów w międzyczasie.
Szacuny
0
Napisanych postów
61
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
4063
"sterydystop" Widać chłopie że z warszawki przyjechałeś i nie byłeś np. na I Pojedynku Gigantów. Jaki prowadzący - gościa w ogóle nie było słychać, zero kontaktu z zawodnikami i publiczności - może sie starał ale wyszło inaczej. Pamiętam, ze na I Pojedynku wychodzić sie nie chciało a trwał on chyba z 5 godz. Gardło tak zdarłem, że 3 dni mówic nie mogłem. W czasie przerw występowały czirliderki i ludzie sie nie nudzili. Nie mam nic do występów strongmanów ale organizacja i oprawa imprez sportowych to druga połowa sukcesu.