Oglądałem tę walkę, Bardzo cieszy zwycięstwo Roberta, nawet nieźle się prezentował (inaczej go sobie wyobrażałem [więc pozytywne zaskoczenie]) - ważny był ten unik na początku walki, a później mocne obalenie, ty na pewno ważną rolę odegrała siła - w ogóle na ziemi McSweeney wydawał się nie mieć szans wyjść z przewagi Roberta - no i duszenie północ-południe. McSweeney albo jest cienki, albo Robert mocny, jedna walka to jak na razie za mało, żeby cokolwiek wróżyć naszemu fighterowi
ciekawostka:
Mark Buchannan def. George Castro via TKO (strikes), R2
Buchanana pokonał swego czasu McSweeney w CR.
PS walkę wziąłem z innego forum, nie wrzucę tu, bo ledwo ją uruchomiłem...
ciekawostka:
Mark Buchannan def. George Castro via TKO (strikes), R2
Buchanana pokonał swego czasu McSweeney w CR.
PS walkę wziąłem z innego forum, nie wrzucę tu, bo ledwo ją uruchomiłem...