Treści publikowane w tym dziale mają charakter informacyjny i stanowią wymianę doświadczeń użytkowników. Nie zastępują konsultacji lekarskiej, diagnozy ani indywidualnej porady medycznej.
W przypadku problemów zdrowotnych, podejrzenia choroby lub stosowania leków skonsultuj się z lekarzem lub wykwalifikowanym specjalistą.
Szacuny
68
Napisanych postów
4311
Wiek
35 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
16683
hehe no pewnie:D chyba wiekszosc dziewczyn ma takie zdanie..
a apropo kolczyka w chrzastce. zastanawiam sie jaki kolczyk wsadzic jak sie zagoi - sztange czy kóleczko z kuleczkami na koncu?:D
Szacuny
0
Napisanych postów
1
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
0
JOl,chce miec kolczyka w chrzastce i nie wiem czy robic bo sie boje.ale jest jeen problem bo ja robi e sama kolczyki juz zrobilam 2 sama a w chrzastce tez chce miac a u kosmetyczki nie zrobie bo ni wiem gdzie ja znalesc i ile kosztuje a chce zebyscie mi doradzili czy robic samej czy tracic szmal na kosmetyczki.POMOCY!!!!!!!!!
<lol>super pozdro dla wszystkich jestescie zawalisci
Szacuny
23
Napisanych postów
945
Wiek
39 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
3512
Ja mam jakieś 6 kolczyków w obu chrząstkach,robiłam je sama.Przebicie nie boli a napewno mniej niz zwykłego miejsca na uchu, ale później może się troche babrać i napewno będzie Ci sie ciężko spało na tym boku ale ogólnie polecam
Tylko martwe ryby płyną z prądem-żywe płyną pod prąd!
---
Ooh, you've got it bad I can tell-You want it bad, but oh well.
Dude, what you got for me..Is something I..Something I don't need !
Szacuny
0
Napisanych postów
1
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
1
Ja sobie przekułam ucho w chrząstce w tamtym roku w wakacje. Zajęta byłam tym ponad 3 godziny :D hehe nieźle bolało, ale ja jestem odporna na ból. Kiedy byłam już "w połowie drogi" aby przekuć sobie ucho....... nie mogłam wbić igły hehe !! Kiedy po ciężkiej i męczącej pracy już to zrobiłam, nie nmogłam jej wyjąc, aby założyć kolczyka :D ale jakoś sobie poradziłam :D Nie miałam w ogóle czerwonego ucha ... nic. Następnego dnia bardzo ładnie to wyglądało. Wcale, jakbym przekuwała ucho z jakiś miesiąc wcześniej :P Ja zawsze na noc wyjmuję kolczyka, bo jakoś niebwygodnie mi się wtedy śpi z tej strony ... ;/ kolczyk wbija mi się w głowę hihi Ale co się okazało później... pół szkoły i wielu znajomych ściągnęło ode mnie pomysł przekucia ucha w chrząstce :/
Szacuny
0
Napisanych postów
7
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
145
męczyłem się wczoraj ze 4 godziny a i tak nie skończyłem. z pierwszą dziurą nie było problemu, przebiłem, włożyłem kolczyk... Problem zaczął się później - zrobić drugą dziurę w odpowiedniej odległości i pod odpowiednim kątem, i właśnie to mi sie nie udało, ze względu na kąt nie dało się przełożyć pręta przez drugą dziurę. przez noc i dziś w pracy miałem kolczyk tylko w tej pierwszej...
(zapmniałem powiedzieć że pręt i igła (lekarska) mają 1,2mm średnicy)
a jeśli ktoś chce wiedzieć, to mnie prawie nie bolało, przez samą chrząstke nie było ciężko przejść, trudniej jest przejść na końcu przez skórę.
zaraz będę kontynuować dzieło :)
Szacuny
0
Napisanych postów
37
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
1165
Po pierwsze- pistolet nadaje sie tylko do przebijania płatków uszu.
Kolczyk robiony pistoletem rozrywa ciało, przez co powoduje długie gojenie sie oraz nie jest tak precyzyjny jak igła.
Dla tych którzy chcą kuć się sami- większe igły można otrzymać w sklepach weterynaryjnych.
Co do kolczyków na chrząsce- od 3,5 roku jestem posiadaczem trzech "dziur" w tym miejscu ( dzizas jak ten czas szybko leci) i generalnie jakoś nie wiem już nie zwracam uwagi na nie, przyzwyczajiłem się