HELP ! Ostatnio zauwazylam ze po porstu nie mam apetytu, nie moge zmusisc sie do jedzenia sniadania , jak sie zmuszam chce mi sie wymiotowac. Obiad u mnie wyglada tak ze nakladam sobie porcje w malej miseczce i jesczze zostawiam jakies resztki ! Jesczze niedawno moja waga to byla ponad 50 kg ! DZIS WCHODZE I PATRZE 45 kg ! Piersi mi zmalaly , biodra wystaja , wisi na mnie wsyzstko jak na wieszaku ! WYGLADAM KROPNIE CHCE PRZYTYC. Rodzice sugeruja ze sie odchudzam to mnie strasznie denerwuje ! Ale ja po porstu nie potrafie sie zmusic do jedzenia ! OSTATNIO NIE MAM NAWET OCHOTY NA FRYTKI ! A FRYTKAMI MOGLAM SIE OBJADAC BEZ KONCA ! Ogolnie jetsem tancerka , duzo cwicze w domu ale nawet po cwiczeniach nie jemduzo ! NIE MOGE ! NIE POTRAFIE ! LYKAM CODZIENNIE WITAMINY ! nie chce isc do lekarza , nie chce zeby moi rodzice pomysleli " moze bierze narkotyki bo pozno wraca do domu zawsze " albo " moze ma jakas depresje i trzeba ja wyslac do pscyhologa" bo juz cos mi gadaja glupiego i podejzewaja czuje sie potwornie bo mi nie wierza ze sie nie odchudzam !!JESTEM SZCZESLIWA NASTOLATKA , fakt ze nie jestem w wymarzonej szkole ale nie ejstem z tego powodu zalamana. Jak sie nie uczylo to ponosi sie konsekwencje i bylam na to przygotowana. Nie ma zreczy pzrez , ltora moglabym miec brak apetytu. CO MAM ROBIC ? !! PROSZE JESLI KTOS WIE NIECH NAPISZE DO MNIE NA MAILA ALBO GG trzy dziewiec dwa trzy cztery trzy osiem. NAWET JAK JESTEM GLODNA NIE RZESZKADZA MI TO SPECJALNIE ! WEZME LYKA KOKTAILU I CZUJE ZE NIE POTRZEBA MI WIECEJ ! O BOZE NIE CHCE WYGLADAC JAK SZKIELET !
1
, gdzie na max dochodziłem do 61, a potem waliło w dół parę kilo nawet. dziś ważę 64.